Facebook Blip Golden Line Google Buzz LinkedIn Networked Blogs RSS

Znaczenie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

serce_wospWraz ze zbliżającym się wielkimi krokami XVIII finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zaczynają się dyskusje nad słusznością samej inicjatywy WOŚP, sposobem przeprowadzania tej akcji czy nawet samym przeznaczeniem środków na ten cel.

Wiele jest głosów negatywnych, takich w których słyszymy żal innych – im przecież nikt nie pomógł, gdy tego potrzebowali. Pretensja do państwa, które pobiera podatki a mimo to jeszcze jakiś Owsiak chcę ode mnie kolejne pieniądze. I na samym końcu pojawia się nawet i znieczulenie na samo cierpienie i krzywdę dzieci, dla których przecież rok rocznie właśnie zbierane są te pieniądze.

Od razu pojawia się we mnie pytanie – czy jeśli więc przyjdzie sytuacja, w której niestety Twoją rodzinę czy Twoje dziecko będzie chore to nie skorzystasz ze sprzętu które zostało zakupione właśnie dzięki pieniądzom Wielkiej Orkiestry?

Czy dopiero wtedy będziemy mogli zrozumieć sens takiej akcji, gdy sami na własnej skórze poczujemy tą bezsilność jaką codziennie czują tysiące rodziców. Nie ma możliwości, która zapewniałaby pomoc wszystkim. Jednak jeżeli pojawia się ktoś z inicjatywą, która daje szansę na poprawę losu chociaż części tych dzieci dlaczego stawać przeciwko niej?

Powinnyśmy coraz bardziej dążyć do budowy społeczeństwa obywatelskiego, w którym sami będziemy tworzyli swoje otoczenie i pracowali na jego jakość. To co stworzymy dzięki takim inicjatywom będzie procentowało dla naszych pokoleń.

Stworzenie państwa socjalnego, opiekuńczego i dającego pomoc wszystkich którzy tylko tego potrzebują jak widzimy jest nierealne do wprowadzenia. To socjalizm, który, jak wiemy, się nie sprawdził, który nie był w stanie na dłuższą metę utrzymać sam siebie. Wyjątkiem są tutaj jedynie Szwecja i Norwegia, ale one niestety tylko potwierdzają regułę.

Oczywiście pojawia się wówczas w nas oburzenie – po co płacić podatki, po co płacić tak wysokie składki na ZUS skoro w efekcie końcowym nie można liczyć na konkretną pomoc? Gdzie są pobierane od nas co miesiąc pieniądze?

Prawda jest taka że zjada je maszyna. Budynki, urzędnicy, papiery, setki niepotrzebnych stanowisk, miliony niemądrych decyzji. Dlatego właśnie są potrzebne inicjatywy społeczne by obalić tak zjadające same siebie instytucje jak ZUS na przykład.

Narzekać jest bardzo łatwo. To jest najprostsze co możemy zrobić. A dlaczego po prostu nie pomyśleć jak możemy to zmienić.

Bo kto ma to zmienić jeśli nie my? Właśnie my jesteśmy teraz w „sile wieku”.Wolę nie czekać na inicjatywę moich dzieci, a nawet jeśli miałoby się nie powieść to wolę móc im chociaż powiedzieć, że próbowaliśmy.

WOŚP to dobry krok do brania spraw w swojej ręce. Dalej może być już tylko lepiej.

Popatrzmy ile już do tej pory dobrego zrobił WOŚP. Czy się to komuś podoba czy nie więcej dobra pojawiło się dzięki niemu w tym kraju.

Oczywiście możemy narzekać na formę, możemy powiedzieć, że robione jest z tego komercyjne widowisko niewiele mające wspólnego z charytatywnością, bo i takie głosy już miałam okazję słyszeć i czytać. Jednak w tym aspekcie należy zrozumieć, że akurat to widowisko, to komercyjne przedstawienie najlepiej się „sprzedaje”. Gdy ma się wielki cel, gdy mierzy się tak wysoko trzeba patrzeć na to, co wzbudzi największe zainteresowanie i przykuję największą uwagę.

W takich akcjach nie ma miejsca na subtelność. Ona się zwyczajnie nie sprzeda.

Popularity: 14% [?]

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gwar
  • Wykop

Comments

comments

Powered by Facebook Comments

134 odpowiedzi na “Znaczenie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy”

  • znawca tematu pisze:

    ja mam teorie na temat WOŚP…owsiak i paru gosci co chciało dorobic na naiwnosci ludzkiej postanowili pod pretekstem pomocy załozyc WOŚP by zbic na niej kapitał,pomysł sie powiódł,ludzie od 18 lat wpłacają pieniądze a "ci wielcy cwaniacy" zbijają kapitał na nainiakach wierzacych w ich dobre intencje.. co wiecej ci co wpłacają na WOŚP popełniają podwójny błąd z własnej niewiedzy i naiwnosci -sponsoruja owsiaka i jego swite a zarazem wyreczają państwo od łozenia na słuzbe zdrowia co jest jego psim obowiązkiem…w konsekwencji posłowie przeznaczaja na słuzbe zdrowia kwote pomniejszona o to co zostanie zebrane w akcji WOŚP i powyzsza kwote rozdzielają miedzy siebie.. wniosek ci co daja kase na WOŚP sponsoruja owsiaka ,jego swite i darmozjadów-posłów!!!

    • Char pisze:

      I bow down hulbmy in the presence of such greatness.

    • cinek pisze:

      I ja mam teorię. Przy porodzie Cię upuścili i uderzyłeś się w głowę :)
      Ale Ty i tak wolisz siedzieć na dupie i grać w gry, zamiast ruszyć dupę i podać komuś rękę (choćby przepuścić kobietę w drzwiach ;])

    • O... pisze:

      Też mam teorię. Każdy ocenia świat przez pryzmat własnego ja. Dlatego o złodziejstwo bez dowodów będzie oskarżać wszystkich tylko ten, kto sam by wykorzystał okazję i ukradł. Teorie spiskowe są domeną ludzi ograniczonych, słabo wykształconych i mało inteligentnych, zastraszonych, bojących się nieznanego, obcych.
      Dla zwolennika teori spiskowych szklana zawsze jest pusta i wiadomo kto wypił.

      ps darmozjadów posłów i tudzież innych darmozjadów i złodziei, że nie wspomnę o telewizji, też chciałbym przestać sponsorować ale niestety muszę płacić podatki

  • O... pisze:

    Czy może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego na każdym forum, obojętnie jaki jest temat to dyskusja schodzi na kościół i księży. Powiedzcie co to ma wspólnego z WOŚP.

    Orkiestra gra i już, jak ktoś chce może pomóc a jak nie to nie. Po co od razu dyskusje kto lepszy kto gorszy.
    Czemu kochani usiłujecie popsuć każdą rzecz.
    Prawem statystyki parę (a może paręnascie to nie ważne tutaj) procent ludzi to kanalie, złodzieje i oszuści, wszelkiej maści zboczeńcy i bandyci i inny element.
    I ten procent znajdziemy wszędzie – w kościele w Orkiestrze w polityce wśród Zielonych i na ulicy – wszędzie tam gdzie są ludzie, tylko co to ma do rzeczy.
    Caritas też pomaga ludziom, ale jutro gra orkiestra, świeczke karitasu można było kupić przed świetami.

    Kto z was głośno krzyczących, krytykujących, oskarżających ruszył tyłkiem i sam zrobił coś dla innych – nie rzucił złotówke do puszki – tylko pomógł drugiemu człowiekowi osobiście, twarzą w twarz bezinteresownie, bez przyklejania serduszek bez kamer TV bez rozgłosu, tylko po cichu z potrzeby serca, dlatego, że trzeba pomagać innym?

  • Mat pisze:

    Spokojnie, nie potrzebuję od Ciebie zleceń – na WOŚP mi starczy :) . Nie zamierzam też nikogo nakłaniać do googlowania Twojego maila – ludzie naprawdę mają lepsze zajęcia – szczególnie w weekend. Co do mojej dumy z "pseudointelektualnego powiedzonka" to masz rację. Jestem dumny, że to "pseudointelektualne powiedzonko" jest bardziej intelektualne od wszystkich Twoich tekstów na Twoim blogu. Tyle miałem do powiedzenia na ten temat. Jeśli kiedyś mailowaliśmy, to proszę, masz coś do powiedzenia to pisz mi na maila :) . Pozdrawiam

  • Ochman pisze:

    Musisz być niezwykle dumny z tego pseudointelektualnego powiedzonka, bo starasz się je rozpropagować w sieci (najpierw u mnie, teraz tutaj).
    Szanując Ewelinę nie będę się z Tobą wdawał w dyskusję tutaj – jak chcesz z kimś pogadać zapraszam na maila. Niech Twoi specjaliści z dobrze prosperującej firmy wygooglują mój adres mailowy.

  • Mat pisze:

    Normalnie jak Cię czytam, mam ochotę na ekskomunikę – dostał bym dodatkowe staty i nowe moce do rozwalania takich Katoli. Kiedyś byłem ministrantem, teraz jak Cię czytam chciał bym być wyklęty przez K.K. Dostał bym Charyzmę +10, Inteligencję +10 i super broń do rąbania głów takich "wierzących" inaczej.

  • Mat pisze:

    Brawo! Świeczki mają niezłe :) … to fakt :)

  • Mat pisze:

    "No ja błagam!" – spokojne, bez emocji, nikt nie będzie bił.

    "Skąd w ogóle wiesz, że nie pomagają?" – byłem ministrantem? Widziałem ile kasy przechodzi przez ręce księży i jakie G* robią za to?

    "Bo np. mój proboszcz nigdy nikomu chleba nie odmówił a i każdemu, kto tego potrzebuje płaci np. za recepty." – Zdarzają się wyjątki, jednak w tym przypadku wyjątek potwierdza regułę – nie każdy ksiądz jest taki a większość wręcz przeciwnie.

    "Pora się obudzić! Kościół to nie Big Brother, że smsy decydują o formule i treści "przedsięwzięcia"" – a szkoda, wysłał bym kilka smsów na jakieś konkursy ciekawe :D .

    "No i jeszcze klasyczne już (niestety!) "hello!"" – no siema Jolka Rutowicz, poznaję twój styl – szacun! – wioska totalna jakaś!

    "Księża za to, że pracują pobierają wynagrodzenie, i tak, to jest etat!" – a nie wystarczy Bóg zapłać? Z drugiej strony Kolego mówisz tutaj o etacie, jak dla mnie to od razu podlega urzędowi skarbowemu? Podatek dochodowy, kasa fiskalna etc.? :> Dalej to jest etat?

    "A tak btw. to Kościół Katolicki jest największą organizacją dobroczynną na świecie, więc proszę takich bzdur nie pisać." – a jakie bzdury możemy pisać? Skoro Kościół Katolicki jest jakąś organizacją dobroczynną, to dlaczego nie widzimy tego efektów? Chyba powinien być jakiś kosztorys wystawiony, budżet podsumowany na jakiejś stronie Internetowej? Bo jakoś nie widzę, żeby ta dobroczynna instytucja dawała jasno określone informacje na temat wydatków i dotacji potrzebujących.

    "A sam polski Caritas rocznie na pomoc potrzebującym wydaje ok. 230 milionów złotych, przy czym szołmenśkie srebrniki Owsiaka to groszówki!" – Kolego, z natury to powinieneś się zastanowić, że ludzi to się nie obraża za plecami. Masz coś do Owsiaka to wyskocz do niego w cztery oczy. I nie wiem czym tu się chwalić, jeśli chodzi o kasę Caritasu, bo jakoś Owsiaka – jak Ty to określiłeś – "szołmeńskie srebrniki, groszówki" widać, co do kasy Caritasu nie wiadomo do końca co się z tym dzieje.

    "Od kiedy to na wysokość wynagrodzenia ma wpływ wielkość rodziny?" – Od wtedy, od kiedy jesteś mądrym i myślącym młodym człowiekiem i nie robisz kolejnego dziecka jeśli nie stać Cię na jego utrzymanie! Proste! Chyba, że lubisz jak Twoje dzieci nie mają czego zjeść na śniadanie?

    "Bo tak jak pisałem: ksiądz z racji tego, że utrzymuje 1 a nie np. 4 osoby ma proporcjonalnie 4x wiecej pieniędzy." – Kurde, to ja powinienem też tak mieć, a nie mam! Wiesz co Ci powiem? Twoje argumenty na prawdę do mnie trafiły! Poważnie. Zostanę księdzem, to bardziej opłacalne od własnej dobrze prosperującej firmy IT.

  • Ochman pisze:

    Nie, nie jest to prawda. W rodzinie też nie mam księdza. Przykro mi.
    "Zatwardziali katolicy" – dobre to!

  • cinek pisze:

    Sorry, to było do Zuzi ;) która twierdzi, że 10% z finału (przynajmniej tak z jej wypowiedzi wynika) jest przeznaczone na inne cele. Z finału cała kasa idzie na sprzęt itp. Wszystko inne opłacane jest z procentów na koncie bankowym oraz wpłat z całego roku.

  • Kolego, napisałam 10 % zysków fundacji.

  • Nigdy nie wdaje się w dyskusję z tak zażartymi katolikami jakim najwidoczniej i Ty jesteś ze względu na zbyt duże zacietrzewienie w bronieniu organizacji, która nawet podatków nie płaci za tą swoją "dobroczynność".

    Jeśli masz tak wspaniałego proboszcza tylko gratulować, niestety jest on wyjątkiem czy Ci się to podoba czy nie. Niestety. Również bym chciała, żeby było inaczej.

    A w kwestii jeszcze wynagrodzenia to jakoś nie widzę ani osoby samotne (nie mające mężą/żony, partnera/partnerki czy dzieci) masowo jeździły samochodami takiej klasy na jakie mogą sobie pozwolić księża. Coś tu chyba więc z tym tłumaczeniem skąd te oszczędności jednak jest nie tak.

    Dziwi mnie tylko fakt, że zamiast propagowania chrześcijańskich postaw Katolikom najlepiej wychodzi oczernianie i obrażanie innych, którzy, poza tym że mają inny światopogląd, niczego złego nie robią, a wręcz nawet i przeciwnie.
    Twoje określenie Owsiaka i jego pieniędzy jako "szołmeńskie srebrniki" (znaczy przepraszam bardzo co z niego za zdrajca jest? świadczy tylko o tym, że nie potrafisz przeprowadzić spokojnej rozmowy bez obrażania innych, a takiej postawie daleko do jakichkolwiek chrześcijańskich wartości.

    Proponuję więc zakończyć ten spór ponieważ i tak niczego nowego on nie wniesie ani do dyskusji ani do Twoich czy moich przekonań w temacie kościoła katolickiego.

  • Ochman pisze:

    No ja błagam! Skąd w ogóle wiesz, że nie pomagają? Bo np. mój proboszcz nigdy nikomu chleba nie odmówił a i każdemu, kto tego potrzebuje płaci np. za recepty. Ale lepiej kierować się tym, że: "coraz szersze kręgi społeczeństwa…". Pora się obudzić! Kościół to nie Big Brother, że smsy decydują o formule i treści "przedsięwzięcia" No i jeszcze klasyczne już (niestety!) "hello!" Księża za to, że pracują pobierają wynagrodzenie, i tak, to jest etat!

    A tak btw. to Kościół Katolicki jest największą organizacją dobroczynną na świecie, więc prosze takich bzdur nie pisać.

    PS Od kiedy to na wysokość wynagrodzenia ma wpływ wielkość rodziny? Bo tak jak pisałem: ksiądz z racji tego, że utrzymuje 1 a nie np. 4 osoby ma proporcjonalnie 4x wiecej pieniędzy.

  • Jeżeli wypłata tych księży jest tak duża, że mogą sobie pozwolić na takie luksusy to, przepraszam bardzo, ale coś tu chyba jest nie tak.
    Nie jest to tylko moje odczucie, ale odczucie coraz szerszych kręgach społecznych się pojawiające.

    Co jest Twoim argumentem, bo trudno jest mi go znaleźć.
    Czy jest nim stwierdzenie, że nie ślubowali księża życia w ubóstwie?

    Po pierwsze dyskusja na temat kościoła jest na blogu w innym miejscu http://szelest-stron.pl/co-zostanie-z-polskiego-k… więc zachęcam.

    A po drugie dość dziwna argumentacja usprawiedliwiająca życie na tak wysokim poziomie księży. Jeżeli kościół jest taki bogaty to dlaczego właśnie ten Twój kościół zamiast wypłacać tak wysokie pensje, skoro twierdzisz że z nich biorą się te samochody, nie zacznie przeznaczać ich na szeroką skalę na pomoc potrzebującym.

    Dlaczego jeszcze kilka lat temu księża grzymili z ambon jaka to zła jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy? Jeśli tak im się nie podobała czemu sami zamiast wypłacać sobie tak duże pensje nie przeznaczyli tych pieniędzy na potrzebujących.

    Albo się decyduje żeby służyć Bogu albo się pracuje na tak wysokie pensje – tu jest właśnie obłuda katolickiego kościoła.
    Jeżeli tak to wygląda to to nie jest żadna posługa, powołanie i poświęcenie ale zwykły etat.

    I nie pisz proszę że mają takie "oszczędności" bo nie kupują żonie futra… :/
    Jeżeli tak wiele są w stanie zaoszczędzić to dlaczego, zgodnie z chrześcijańskim duchem, nie podzielą się nimi z potrzebującymi, tak potrafią mówić w kazaniach o pomocy bliźniemu, o pokorze, o skromności.

  • Jeżeli wypłata tych księży jest tak duża, że mogą sobie pozwolić na takie luksusy to, przepraszam bardzo, ale coś tu chyba jest nie tak.
    Nie jest to tylko moje odczucie, ale odczucie coraz szerszych kręgach społecznych się pojawiające.

    Co jest Twoim argumentem, bo trudno jest mi go znaleźć.
    Czy jest nim stwierdzenie, że nie ślubowali księża życia w ubóstwie?

    Po pierwsze dyskusja na temat kościoła jest na blogu w innym miejscu http://szelest-stron.pl/co-zostanie-z-polskiego-k… więc zachęcam.

    A po drugie dość dziwna argumentacja usprawiedliwiająca życie na tak wysokim poziomie księży. Jeżeli kościół jest taki bogaty to dlaczego właśnie ten Twój kościół zamiast wypłacać tak wysokie pensje, skoro twierdzisz że z nich biorą się te samochody, nie zacznie przeznaczać ich na szeroką skalę na pomoc potrzebującym.

    Dlaczego jeszcze kilka lat temu księża grzymili z ambon jaka to zła jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy? Jeśli tak im się nie podobała czemu sami zamiast wypłacać sobie tak duże pensje nie przeznaczyli tych pieniędzy na potrzebujących.

    Albo się decyduje żeby służyć Bogu albo się pracuje na tak wysokie pensje – tu jest właśnie obłuda katolickiego kościoła.
    Jeżeli tak to wygląda to to nie jest żadna posługa, powołanie i poświęcenie ale zwykły etat.

    I nie pisz proszę że mają takie "oszczędności" bo nie kupują żonie futra… :/
    Jeżeli tak wiele są w stanie zaoszczędzić to dlaczego, zgodnie z chrześcijańskim duchem, nie podzielą się nimi z potrzebującymi, tak potrafią mówić w kazaniach o pomocy bliźniemu, o pokorze, o skromności.

  • jbnjhbh pisze:

    ja nie rozumiem czemu niektórzy tak źle reagują na woodstock, pzeciez pierwotnie ta impreza jest organizowana w celu podziękowania wolontariuszom za ich udział przy akcji ;) wiadomo, ze nie wszysycy uczestnicy tej imprezy byli lub sa wolontariuszami, ale nie zapominajmy o tym geście, dzieki temu ludzie czują, ze docenia sie ich prace i chcą pomagac jeszcze więcej, bo wiedzą, ze ktos to docenia i robi cos konkretnego, aby pokazac jak ważna jest praca wolontariusza. druga rzecz, to taka, że Owsiak przynajmniej mówi na co ida te pieniadze, a w przypadku wielu innych organizacji tego nie wiemy. Nie mowie, ze wszystkie inne sa złe, bo tak nie jest, ale fajnie byłoby gdyby taka informacja została podana…ot z samej uczciwosci

    • Mat pisze:

      Niestety dlatego niektórzy źle reagują na Woodstock, ponieważ jest to podstawowe oręże krzykaczy, którzy mają coś do zarzucenia WOŚP. Chciałbym aby inne organizacje wystawiły na swoich stronach podsumowanie rozdysponowania środków z fundacji – jak na razie mam informacje wyłącznie co do WOŚP, a z tego co wiem Caritas nie posiada takich podsumowań. Denerwują mnie do tego trzęsący się ze złości na innych obrońcy wiary Kościoła Katolickiego ponieważ ciągle mają coś na nie, pokładają ufność w Bogu i jak jest problem lecą się modlić zamiast wziąć życie w swoje ręce. Tylko tyle do nich mam. I jeszcze jedno – niech mi nie narzucają Katolicyzmu jak chcę pospać w niedzielę a przez otwarte okno walą mi dzwonami Kościoła. Niech mam wybór by nie oglądać tych procesji w zielone świątki czy inne święta jak jadę samochodem i niech nie stoję przez nich w korkach wtedy. Niech nie widzę kościołów wypełnionych do przepychu złotem a pod nimi porozpadanych chatek na kurzej łapce wiernych, którzy co niedzielę stoją dzielnie w tym przepychu nie mając co do garnka włożyć na codzień. To tylko tyle. Na tym kończę moją dysputę na temat K.K.

  • Ochman pisze:


    Widzę, że kolega posiada wiedzę, która jest nieosiągalna dla reszty społeczeństwa. Bo nie przypominam sobie, żeby diecezjalni księża ślubowali ubóstwo. Celibat (czyli bezżeństwo) i posłuszeństwo owszem, ale ubóstwo? Pierwsze słyszę.

    Ale idąc tym tokiem rozumowania możemy dojść do wniosku, że każdy biznesman jest złodziejem – ci to dopiero mają fury.

    Ja osobiście znam wieeeelu księży, z różnych diecezji, i naprawdę niewielu jest takich, którzy mają samochody, na które ich parafian byłoby nie stać.

    A jeśli nawet, to kolega którego bronisz (Mat) sam napisał, że kto chce, ten pracę znajdzie.

    • Mat pisze:

      "Ale idąc tym tokiem rozumowania możemy dojść do wniosku, że każdy biznesman jest złodziejem – ci to dopiero mają fury." – Ja jestem businessman i nie mam fury… :>

      "Widzę, że kolega posiada wiedzę, która jest nieosiągalna dla reszty społeczeństwa. Bo nie przypominam sobie, żeby diecezjalni księża ślubowali ubóstwo. Celibat (czyli bezżeństwo) i posłuszeństwo owszem, ale ubóstwo? Pierwsze słyszę". – Bo to wiedza tajemna przekazywana z pokolenia na pokolenie przez zakon iluminatów, aby zniszczyć Kościół Katolicki, stąd pewnie nie wiesz…

      "Ja osobiście znam wieeeelu księży, z różnych diecezji, i naprawdę niewielu jest takich, którzy mają samochody, na które ich parafian byłoby nie stać." – Chyba w Zambii mieszkasz a Ci księża są na misjach tam – człowieku obudź się, średni dochód w 2009 roku wyniósł lekko ponad 3000. Czy Ty myślisz, że to znaczy, że każdy te 3000 ma i stać go na samochody premium? Rozumiem forda rocznik '98, którego ktoś wymienia na nowy ale ostatnio dla księdza wjechałem w nowe Audi i gwarantuję Ci, że nie był to skromny samochód – a ksiądz do tego zapieprzał, wyminął mnie na mokrej, śliskiej nawierzchni i tuż przede mną zachamował – ups! Nie zachowałem odpowiedniej odległości! Tacy są Ci księża – teraz zachowuję – we wszystkim.

      "A jeśli nawet, to kolega którego bronisz (Mat) sam napisał, że kto chce, ten pracę znajdzie." – bo tak jest! Ludzie powinni przestać biadolić i zabrać się do roboty. Ale nie, nie chce się a po pieniążki lecą masami – za friko chcą dostać. Tak samo jak połowa studencin po studiach informatycznych, których chciałem zatrudnić – 5000 miesięcznie i zero doświadczenia – kpina. Z drugiej strony Twoja obrona księży jest zupełnie nieuzasadniona, no chyba że masz któregoś w rodzinie – co bardzo możliwe – bo Wy, zatwardziali katolicy uznajecie to za namaszczenie, jak ktoś z rodziny jest księdzem, w sumie to macie taką osobną "kastę" – wszyscy inni to błoto, dno i wodorosty, g* warci ludzie prawda?

    • Tylko że biznesmenem zostaje się poniekąd w celu właśnie jeżdżenia takimi "furami", a księdzem chyba dla wyższych celów?
      Niestety wielu zdążyło już zatracić ten "wyższy cel".

      • Ochman pisze:

        1. Nie odniosłaś się do mojego argumentu.
        2. Jeżeli moim celem w szkole jest nauka, tzn. że nie mogę posiadać komputera? Nie doszukuj się zbytnio analogii, bo chodzi o mechanizm.
        3. Ja nie wiem czy to tak trudno zrozumieć, że księża dostają wypłatę? Dodatkowo nie mają rodziny, przez co całe wynagrodzenie mają na własne potrzeby, nie muszą kupować żonie futra, a dzieciom komórki.

        • Mat pisze:

          ad 1. – a Ty myślisz, że każdy musi się odnosić do Twoich argumentów?
          ad 2. – o mechanizm, który w Twoim przypadku zawodzi. Tam gdzieś w środku nie boli Cię to coś, co wy nazywacie "sumieniem" lub "duszą", że piszesz takie bzdety?
          ad 3. – dokładnie! Jak dla mnie to cholernie trudno zrozumieć. Propo tego kupowania dzieciom komórki a żonie futra – kupują cioci(żonie) futro a jej dzieciom komórki :) . Nawet nie wiesz co się dzieje na wsiach w Polsce :D . Mimo to dzielnie broń księży. Gratuluję odwagi :)

  • Ochman pisze:

    http://mateuszochman.com/mistrz-owsiak/ <- przykład megalomanii.

    Proponuję abyś przestał patrzeć jedynie przed siebie, bo w moim średniej wielkości mieście (100tys. mieszkańców) działa kilka ośrodków, w których Caritas rozdaje m.in. żywność.

    Tak w ogóle to wiele MOPS-ów i jemu podobnych rozdaje rzeczy otrzymane przez Caritas.

    Nie chodzi mi o to, żeby teraz wartościować która organizacja robi więcej, bo dzięki nim ratowane są ludzkie życia i nie ma dla mnie większego znaczenia, czy ratowane są od choroby, czy głodu. Życie ludzkie to życie ludzkie. Proszę mnie nie pytać komu pozwoliłbym żyć: choremu dziecku, czy panu Staszkowi spod monopolowego, bo nie jestem od tego, żeby szafować czyimś życiem (i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał takiej decyzji podejmować).

    Co do przystanku Woodstock nie mam nic do tego, że się odbywa! Powiem więcej, moja mama jest stałym wolontariuszem hospicyjnym i sam ostatnio współorganizowałem imprezę mającą na celu podziękowanie wolontariuszom (stałym i akcyjnym) w ich wkład w pomoc hospicjum. Wiem, że każda fundacja ma pieniądze, które może na taki cel przeznaczyć. Ale na PW nie podoba mi się ich jego ideologia. "Róbta co chceta"!

    Sorry, ale dla mnie to jest dla mnie właśnie pranie mózgów. Wciskając ludziom hedonistyczną ściemę Owsiak wychowuje KOLEJNĄ generację "no future".

    Oficjalnie środki odurzające inne niż alkohol i papierosy są potępione przez Jurka, ok. Ale z relacji znajomego rodziców – policjanta, który był tam bodajże 3 lata temu służbowo (każdy rejon Polski musi wysłać tam kilku/nastu/dzięsięciu(?) policjantów) wiem, że policja była zobowiązana do przekazywania dilerów do Pokojowego Patrolu (co jest kuriozalne!). Że nie wspomnę o tym, że PP ukradł materiały antyaborcyjne, które znajdowały się poza terenem PW.

    Ostatnio z moich znajomych na Woodstock wybrało się 26 osób. Tylko jedna z nich była kiedykolwiek wolontariuszem, a jedynie 5 wrzuciło w styczniu do puszki. Więc przynajmniej niech się sam WOŚP nie okłamuje, że to podziękowanie dla wolonatariuszy.

    Co do rzekomych oklasków, czy podziwu. Nie żądam tego, a wręcz (mimo iż jestem otwartą i pewną siebie jednostką) czułbym się niezręcznie,b o jako chrześcijanin uważam za swój zasmarkany obowiązek pomaganie innym.

  • Mat pisze:

    Zdecydowanie popieram. Bardzo słuszne spostrzeżenia – rafał. Niech osoba "zuzia" przejdzie się do byle jakiej dyskoteki i zobaczy co tam się dzieje. WOŚP i P.W. odcinają się zupełnie od narkotyków.

  • rafal pisze:

    owsiak oficjalnie mowi 0o tym ze 10 procent z tej akcji jest przeznaczone na to za co musza zaplacic np zwrot kosztow dojazdow zespolom ktore bioro udzial w akcji graja za darmo ale niestety koszt dojazdu tez jast za to orkiestra zwraca i mowi takze ze organizuje z tych pieniedzy przystanek woodstock ktory jest forma podziekowania ludziom za to ze sa razem w ten dzien i pomagaja cos tak pieknego zrobic. a co jest na przystanku?? czlowieku przyjedz zobacz, a nie czytaj na necie co opowiadaja debile ktorzy nawet tam nie byli. ja mam 30 lat syna ktory ma 5 i czekam tylko zeby skonczyl jakies 8 i tez go tam wezme. jezdze tam o 15lat a to ze pija i cpaja co poniektorzy zobacz procentowo w najblizszej dyskotece ilu takich jest gwarantuje ze przystanek woodstock wypadnie przy tym na najspokojniejsza impreze a jest tam srednio 300 tys ludzi. pozdro

  • rafal pisze:

    ludzie jak czytam te posty to zastanawiam sie o co tu w ogole chodzi negujecie popieracie jeden na drugiego psioczycie bo ten mowi zle ze obraza czy cos ja nie zauwazylem zeby ktos obrazil caritas kolega stwierdzil ze forma w jaki sposob caritas wydaje kase jest niejasna nawet powiem niewiadoma i ma racje ze nie ufa ksieza co sie oklamywac wystarczy zobaczyc na auta naszych kaplanow ktorzy slubuja zycie w ubostwie i posluge potrzebujacym, ale to juz temat morze. w kazdym razie orkiestra to nie Owsiak bo fakt to on wyszedl z inicjatywa zreszta b dobra, ale setki osob ktore sie w to angazuja i bezinteresownie cos robia orkiestra rozlicza sie do grosza z zebranych pieniadzy a Caritas? wiem sa rozne akcje i organizacje i kazda jezeli ma na celu pomoc drugiemu czlowiekowi jest sluszna i nie ma sensu klocic sie o to ktora lepsza dajcie spokoj kto uwaza ze orkiestra jest potrzrebna bedzie z nami nikt nikomu nie kaze ale nie fisiujcie z tym obrazaniem i wyrzucaniem bo to bez sensu

    • Dobrze powiedziane.
      Obrażanie siebie wzajemnie nic tutaj nie.
      Trzeba stanąć twarzą w twarz z faktami. O finansach WOŚP wiemy praktycznie wszystko, ciężko jest to powiedzieć to samo o innych fundacjach, w tym o Caritasie

      • cinek pisze:

        Caritas ma fajne świeczki na Boże Narodzenie :) To tyle co mogę o nich dobrego powiedzieć. Z doświadczenia na szczęście nie swojego, ale bliskich mi osób.

    • Dobrze powiedziane.
      Obrażanie siebie wzajemnie nic tutaj nie.
      Trzeba stanąć twarzą w twarz z faktami. O finansach WOŚP wiemy praktycznie wszystko, ciężko jest to powiedzieć to samo o innych fundacjach, w tym o Caritasie.

  • zuzia pisze:

    WOŚP dzięki mediom wykreował się w taki sposób, iż każdy kto weźmie w nim udział- mniejszy czy też większy, staje się automatycznie propagatorem społ. obywatelskiego, zyskuje popularność oraz przychylność ludzi. Niestety telewizja i media nie podają nam całe prawdy na temat tego przedsięwzięcia. Fakt, za zebrane pienądze zakupuje się sprzęt medyczny, ale czy za całą sumę? Niewielu wie, że część funduszy idzie na Przystanek Woodstock, a co się tam dzieje kto wie? Nasz dobroczyńca Jurek O., powinien szczerze powiedzić :wiecie ludzie, kasa idzie na dzieciak, ale nie cała. Dlaczegoby nie zorganizować Wielkiej Orkiestry Woodstockowe Pomocy? Po co okłamywać społeczeństwo? A chmary latających po ulicach nastolatków i nie tylko są wciąż pewne, że zbierają na zbożny cel…

    • cinek pisze:

      Kobieto! Przeczytaj sobie statut fundacji! Ze zbiórki NIC nie jest przekazywane na woodstock! Woodstock organizują sponsorzy. Ewentualnie pieniądze z innych źródeł niż finał orkiestry…

    • Każda fundacja ma prawo przeznaczyć na własne cele 10 procent zysków.
      I każda to robi, ale nie o każdej wiemy na co przeznaczane są te pieniądze. Na dodatek dość jasno akurat Owsiak mówi, że Przystanek Woodstock to właśnie forma podziękowania dla młodych ludzi, wolontariuszy za ich zaangażowanie w WOŚP. Nieprawdą jest więc stwierdzenie że "niewiele osób o tym wie".
      Nikt tego nie ukrywa.
      Można się więc zastanowić tylko na co inne fundacje przeznaczają środki, które mogą wykorzystać na swoje cele statutowe.

  • paniekolego pisze:

    Moim zdaniem to nie jedyne sensowne rozwiązanie. W miarę dobre przy takim bagnie jakie w kraju mamy. Wyobrażasz sobie WODP – Wielka Orkiestra Drogowej Pomocy? Ludzie płacą mamonkę i co roku budujemy za te pieniądze jakiś odcinek drogi. Wiadomo przecież jak wyglądają drogi i ile osób ginie przez to. Wszystko ładnie, ale powiesz, że to przecież bez sensu – czy to nie byłoby sięganie do kieszeni zwykłego obywatela po raz kolejny, w imię tego co powinno już dawno temu być zrealizowane z podatków? Tak właśnie to działa. WOŚP powinno pomagać, a okazuje się, że zastępuje… Ludzie płacą, bo mają poczucie, że nawet mała wpłata może uratować komuś życie. Wolałbym jednak, żeby w Polakach obudził się człowiek myślący, który policzy po prostu ile podatków płaci i co otrzymuje w zamian.

    Jeśli chodzi o posady, to nie sposób się nie zgodzić – to nepotyzm pełną gębą. W mojej okolicy często nawet w zwykłej fabryce robotników zatrudnia się po znajomości, a co dopiero na wyższe stołeczki…

  • paniekolego pisze:

    WOŚP – rzeczywiście, robią czysto teoretycznie wiele dobrego. Z drugiej jednak strony Polacy mają w większości w nosie to, że ogromna ilość pieniędzy z podatków jest marnotrawiona i w dodatku głosują ciągle na partie, które nie zamierzają tego zmieniać. Co z tego, że WOŚP kupi drogie i nowoczesne urządzenia skoro w naszym systemie często nie ma pieniędzy na ich użytkowanie? Pieniędzy należy szukać gdzie indziej – nie kolejny raz w kieszeni zwykłego obywatela. Czytałem niedawno wypowiedź Sikorskiego na temat pieniędzy przeznaczonej innym państwom i nie mogłem wyjść ze zdziwienia. W artykule widniała liczba zbliżona do miliarda złotych. W dodatku zapewne niebawem skończą się państwowe szpitale i za sprzęt z pieniędzy WOŚP przyjdzie nam znowu zapłacić.

  • Mat pisze:

    Tutaj zdecydowanie się z Tobą zgodzę – pieniądze są w tym kraju marnotrawione. Ostatnio okazało się że nasz kochany ZUS wydaje kupę kasy na oprogramowanie 13 tysięcy nowych stanowisk komputerowych do urzędów. Pytanie moje – dlaczego? Stary sprzęt raptem odmówił posłuszeństwa w całości? A może ZUS chce nowego Windows-a? Po co? Darmowe oprogramowanie nie wystarczy, prawda? Mimo, że jedynie w Europie stosuje się w Instytucjach rządowych oprogramowanie Microsoft Windows. Windows na serwerach to śmiech na sali! Ale co tu mówić, jeśli w lokalnych instytucjach informatyk robi formatowanie dysku i reinstalację Windows za każdym razem, gdy klawiatura przestawi się "Pani Krysi" z układu "Polski Programisty" na "Polski 214", bo nie wie że wystarczy CTRL+SHIFT. Tak to właśnie w Polskiej administracji jest – nieprzeszkolony personel, domorośli informatycy i kasa leci w błoto – bo Windows jest najlepszy – co z tego że dziurawy. Tak właśnie leci kasa z ZUS, co odbije się oczywiście na obecnych emerytach i rencistach a w końcu na Nas – płatnikach ZUS prowadzących działalność gospodarczą.

    Co do Radka Sikorskiego, to za każdym razem gdy widzę go w TV zbiera mnie na myślenie, skąd on się wziął w ogóle? Jak rozpoczynał kadencję myślałem że to zupełnie inny człowiek. W rzeczywistości to zupełnie ktoś inny. A ostatnio udał mi się dowcip, po tym jak w TVP obejrzałem wiadomości pierwszy raz od 4-5 lat (na marginesie niezły kabaret – dobrze się bawiłem). Podawano informację w sprawie wpadki z felernym zapisem dotyczącym chemii niestandardowej – "Pani minister Ewa Kopacz przepadła". Dopowiedziałem na głos bez dłuższego myślenia "..bo poszła gotować zupę.". Po dłuższej chwili myślenia wydało mi się to bardzo inteligentnym dowcipem ponieważ ktoś, kto wydaje takie decyzje i nie kontroluje ich należycie nadaje się do gotowania zupy dzieciom w szkole podstawowej a nie do sprawowania takich funkcji w kraju. Tak samo jest z całą machiną administracyjną – osoby na wyższych stanowiskach wiedzą znacznie mniej od podwładnych, mimo to stanowią dla nich zwierzchników. Kończy się na tym, że nikt nic nie wie a kasa leci – nasza kasa. To jest właśnie smutne. Niestety WOŚP to jedyne sensowne rozwiązanie. A ZUS powinni zamknąć lub obciąć w 90% personelu, bo jest to bez sensu. Machina, która doi podatników.

  • O... pisze:

    Niech Jurek dyryguje Orkiestrą do końca świat i jeden dzień dłużej, niech moja złotówka uratuje komuś zdrowie albo życie. Chce móc pokazać swoją lepszą stronę…ale nie mówcie, że tak powinno być. WOŚP to krzyk rozpaczy i bezsilności. Źle się dzieje, a my sami nic nie robimy. Może by tak coś zrobić ? Może trzeba przegonić tych wszystkich "złych" na cztery wiatry, niech nigdy nie wrócą już… tylko kto zdecyduje o tym kto jest winny, kto jest zły ? Najlepiej zacząć od siebie, tylko to jest zbyt trudne i wszyscy o tym dobrze wiemy…

    Pozdrowienia dla wszystkich, niech nowy rok będzie na miarę waszych oczekiwań

  • Mat pisze:

    Moi drodzy, powiedzcie mi – jaka fundacja wykonała tyle dobrego, że można to dobro spotkać w każdym większym a czasami mniejszym mieście. Która fundacja działa na taką skalę, że szpitale w całym kraju otrzymują drogi sprzęt potrzebny dzieciom. Powiedzcie mi, czy w waszym szpitalu widać sprzęt z jakiejś fundacji poza WOŚP? Owszem, zgodzę się, że nie wszyscy mają takie szczęście – nie można fundować każdemu drogich urządzeń. Jednak moi drodzy, przecież w waszym otoczeniu, nie dalej niż 50-100 KM w którymkolwiek kierunku działa taki sprzęt ufundowany przez WOŚP. Zgodzę się również ze stwierdzeniem co do innych fundacji, że działają, że coś robią – a wie właściwie ktoś, co tak dokładnie? Widział ktoś efekty działania tych fundacji? Przykład TVN – przeznaczyłem swój 1% podatku na nich, jednak nie wiem tak właściwie co oni robią z tą kasą. Wygląda to ładnie w TV, ale w sumie nigdy nie widziałem na oczy efektów ich pracy.
    Katolicy zatwardziali powiedzą, że jest CARITAS. Jasne… Nie chodzę do kościoła, nie daję na tacę, nie przyjmuję księdza po kolędzie, nie chodzę do spowiedzi wielkanocnej, nie popieram ich idei i ciemnoty a także nie zamierzam w żaden sposób wspierać tej instytucji. Żal mnie ściska za nie powiem co, że nikt na nich nie nałożył podatku w cywilizowanym kraju, za jaki miałem Polskę – co tam, dziurę budżetową załatają podatnicy. Nie wierze księżom ani ich instytucjom. Nie wierzę w żaden sposób w tę machinę piorącą ludziom mózgi od tysięcy lat.
    Jeśli mam więc wybierać w całym tym motłochu, zdecydowanie wybiorę WOŚP – ludzi, którzy zadadzą sobie naprawdę duży trud aby zebrać każdą złotówkę, którzy będą chodzić ulicami i nie zobaczę ich z ekranu TV. Ludzi, którzy nie mówią wyłącznie miłych rzeczy ale tych prawdziwych, których działania mogę zobaczyć na własne oczy. Nie w formie świecy wielkanocnej z kościółka na stole, nie w formie spotu w TV pokazującego cierpienie małych dzieci, ale właśnie z tego starania, z tej fety co roku ratującej setki istnień.

    Mam nadzieję, że Jurek i jego orkiestra będą grać jak mówią – do końca świata i jeden dzień dłużej. Właśnie takich aktywnych osób w społeczeństwie nam potrzeba.

    PS: Również płacę ZUS, nie liczył bym na tego typu instytucje (ZUS, NFZ, etc.) – wolę liczyć na siebie a może przy okazji komuś moja "złotówka" pomoże, którą – mimo nie aż takich ogromnych dochodów i szarpania ich z każdej strony przez sępa urzędniczego – potrafię się podzielić. To jedyne rozwiązanie w tym marnotrawiącym wszystko państwie.

    • vulqtyp pisze:

      PuhvEr , [url=http://inhydduhlkes.com/]inhydduhlkes[/url], [link=http://cwdcwkhzytfu.com/]cwdcwkhzytfu[/link], http://tqrlinddohjo.com/

    • Ochman pisze:

      Ciekawe zjawisko… Kto nie popiera WOŚP jest złym nikczemnikiem, który z lubością patrzy na krzywdę dzieci. A kto popiera Caritas jest odmóżdżonym tumanem (ew. tumanem z wypranym mózgiem). I choć jedna i druga fundacja robią wiele dobrego to jednak tylko jedna z nich jest dobra. Caritas jest zły, bo ma coś wspólnego z Kościołem… Oj, nie mogę czytać takim domorosłych antyklerykałów… Jestem ciekawy, czy pogardziłbyś w chwili, w której mam nadzieję nigdy się znajdziesz, chlebem od Caritasu i czy jakąkolwiek inną formą pomocy.

      Wspieram Caritas, wspieram WOŚP, pomagam hospicjum. Oczywiście nie są to jakieś wielkie kwoty czy czyny, ale na tyle ile mogę staram się pomóc. I nie ma tutaj dla mnie znaczenia to co myślę na temat Owsiaka czy Przystanku Woodstock (a jest kilka rzeczy, do których bym się przyczepił…), wrzucam pieniądze w przeświadczeniu, że pomagam potrzebującym.

      A samej Orkiestrze nie podoba mi się to, że zjada ich megalomania.

      • Mat pisze:

        "Ciekawe zjawisko… Kto nie popiera WOŚP jest złym nikczemnikiem, który z lubością patrzy na krzywdę dzieci. A kto popiera Caritas jest odmóżdżonym tumanem (ew. tumanem z wypranym mózgiem)." – Ciekawe stwierdzenie, nic takiego nie powiedziałem, ale skoro tak mówisz, musi w tym coś być.

        "Caritas jest zły, bo ma coś wspólnego z Kościołem… " – Nie mój drogi, Caritas jest zły bo nie widzę aby _cokolwiek_ robił dobrego. Kto widzi co robi Caritas dobrego ręka w górę… Dla mnie to oni produkują świece co sezon żeby je opchnąć wiernym w niedzielę w Kościele.

        "Oj, nie mogę czytać takim domorosłych antyklerykałów…" – To nie czytaj :) . Nie każę Ci czytać moich wypowiedzi a tym bardziej się na nie udzielać.

        "Jestem ciekawy, czy pogardziłbyś w chwili, w której mam nadzieję nigdy się znajdziesz, chlebem od Caritasu i czy jakąkolwiek inną formą pomocy." – Najpierw pokaż mi gdzie ten Caritas ten chleb rozdaje, zobaczę – uwierzę. Tak na marginesie nie wierzę, że ludzie, którzy idą po pomoc do Caritasu nie mogą nic zrobić ze swoim życiem. Nikt nie karze biednym iść prosić pod kościół czy grzebać pod śmietnikiem – gorzej jeśli oni nie chcą pomocy z MOPS-u lub innych tego typu instytucji i robią to z wyboru. Druga sprawa, pracę można znaleźć wszędzie jeśli tylko się chce…

        "Wspieram Caritas, wspieram WOŚP, pomagam hospicjum." – Podziwiam, ale nie spodziewaj się oklasków i wyrazu szacunku z mojej strony – zawsze można zrobić "coś więcej".

        "Oczywiście nie są to jakieś wielkie kwoty czy czyny, ale na tyle ile mogę staram się pomóc." – Tu masz rację, najważniejsze jest żeby umieć się podzielić tym co się ma, nawet jeśli nie jest tego wiele.

        "I nie ma tutaj dla mnie znaczenia to co myślę na temat Owsiaka czy Przystanku Woodstock (a jest kilka rzeczy, do których bym się przyczepił…), wrzucam pieniądze w przeświadczeniu, że pomagam potrzebującym." – Tutaj zdecydowanie się nie zgodzę. Uważam, że wkład jaki wnoszą wolontariusze w kwestowanie musi zostać nagrodzony w pewien sposób. Mało jest na świecie ludzi, którzy są gotowi pomagać "bo tak" – a ta młodzież to robi, proponuję więc jakoś im pokazać, że to co robią jest doceniane przez nas wszystkich. Należy im się i to akurat popieram. Do czego tu się przyczepić? Do tego że młodzież pije tam piwo? U mnie pod blokiem też codziennie stają, piją i kopią kosze na śmieci – tam masz to wszystko w miarę pod kontrolą, bez agresji. A jak młodzież chce to i tak się napije. Z papierosami jest tak samo. Wszelkie inne środki odurzające są odrzucane przez WOŚP, Przystanek Woodstock, oraz Jurka Owsiaka. O co więc się przyczepić?

        "A samej Orkiestrze nie podoba mi się to, że zjada ich megalomania." – Chyba nie wiesz co oznacza słowo "megalomania". Chciałeś chyba powiedzieć, że bierne społeczeństwo, rząd, sejm, machinę administracyjną, urzędy jak ZUS, NFZ, Urząd Skarbowy zżera megalomania. W WOŚP-ie tego nie widzę.

  • Dokładnie – WOŚP przynajmniej mówi otwarcie na co przeznacza pieniądze, które może zgodnie z prawem przeznaczyć na swoje statutowe cele. Inne fundacje jakoś milczą na ten temat, a tutaj Owsiak jakby nie patrzeć przeznacza je znowu na imprezę dla innych.

  • cinek pisze:

    Tylko widzisz, to działa też w drugą stronę. Dla wielu, jeśli wspierasz WOŚP dajesz te pieniądze na wielka imprezę. Nie widzą tego, że inne fundacje w ten sam sposób czerpią pieniądze na swoje utrzymanie, co WOŚP. I właśnie dlatego, jeśli ktoś mi będzie wpierał, że WOŚP jest zły a Owsiak jest wcieleniem szatana – będzie moim wrogiem.

  • Oczywiście, że nie jedyną.
    Jednak jedyną, która działa na taką skalę i od tylu już lat angażując całe rzesze wolontariuszy i jest tak rozpoznawalna nie tylko w kraju, ale na świecie.
    Każda pomoc się liczy i każdą popieram, nie tylko WOŚP.

    Jedyne co chciałam wyrazić to niezrozumienie dla sprzeciwiania się inicjatywie Owsiaka tylko dlatego że "mnie nikt nie pomógł" ponieważ takie podejście automatycznie eliminuje aktywny udział w innych inicjatywach, akcjach niosących pomoc tak naprawdę szeroko pojętemu ogółowi. Tylko do tego rodzaju sprzeciwu się odniosłam ponieważ jest on według mnie nieracjonalny.

  • cinek pisze:

    Bo Owsiak jest zły, namawia do seksu, narkotyków i satanizmu…
    I właśnie dlatego on jako jedyny dostaje moje pieniądze. To do niego mam szacunek. Bo widzę, że pomaga. A u mnie na miniblogu dziś też o fundacji. Trochę innej i trochę inaczej…

    • forrest pisze:

      fakt faktem WOŚP porównując z innymi fundacjami bierze bardzo dużo z jednej złotówki na swoje utrzymanie. Nie wiem czy dobrze pamiętam ale wychodziło ok. 60 groszy, gdzie inne organizacje bazowały na 0,5 grosza z jednej złotówki.

  • prager pisze:

    tak, lecz WOSP to nie jedyna inicjatywa. Nie wiem czy to było Twoim zamiarem ale odczułem artykuł jak postawienie troche takiej tezy: Kto jest przeciw Wośp (z różnych powodów) jest przeciw chorym dzieciom. A to nie prawda – a może, wspiera inną akcję? A może naprawdę ma uzasadnione wątpliwości odnośnie WOSP'u lecz pomaga w inny odpowiedni dla siebie sposób ?

  • Odpowiedz:

    Nazwa (wymagana):
    Email (nie publikowany) (wymagany):
    Strona WWW:
    Komentarz (wymagany):
    XHTML: Możesz wykorzystać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
    • Facebook
    • Blip
    • GoldenLine
    • Buzz
    • LinkedIn
    • NetworkedBlogs

    Warning: array_filter() expects parameter 1 to be array, string given in /wp-content/plugins/wordpress-tweaks/tweaks.php on line 650