Wraz ze zbliżającym się wielkimi krokami XVIII finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zaczynają się dyskusje nad słusznością samej inicjatywy WOŚP, sposobem przeprowadzania tej akcji czy nawet samym przeznaczeniem środków na ten cel.
Wiele jest głosów negatywnych, takich w których słyszymy żal innych – im przecież nikt nie pomógł, gdy tego potrzebowali. Pretensja do państwa, które pobiera podatki a mimo to jeszcze jakiś Owsiak chcę ode mnie kolejne pieniądze. I na samym końcu pojawia się nawet i znieczulenie na samo cierpienie i krzywdę dzieci, dla których przecież rok rocznie właśnie zbierane są te pieniądze.
Od razu pojawia się we mnie pytanie – czy jeśli więc przyjdzie sytuacja, w której niestety Twoją rodzinę czy Twoje dziecko będzie chore to nie skorzystasz ze sprzętu które zostało zakupione właśnie dzięki pieniądzom Wielkiej Orkiestry?
Czy dopiero wtedy będziemy mogli zrozumieć sens takiej akcji, gdy sami na własnej skórze poczujemy tą bezsilność jaką codziennie czują tysiące rodziców. Nie ma możliwości, która zapewniałaby pomoc wszystkim. Jednak jeżeli pojawia się ktoś z inicjatywą, która daje szansę na poprawę losu chociaż części tych dzieci dlaczego stawać przeciwko niej?
Powinnyśmy coraz bardziej dążyć do budowy społeczeństwa obywatelskiego, w którym sami będziemy tworzyli swoje otoczenie i pracowali na jego jakość. To co stworzymy dzięki takim inicjatywom będzie procentowało dla naszych pokoleń.
Stworzenie państwa socjalnego, opiekuńczego i dającego pomoc wszystkich którzy tylko tego potrzebują jak widzimy jest nierealne do wprowadzenia. To socjalizm, który, jak wiemy, się nie sprawdził, który nie był w stanie na dłuższą metę utrzymać sam siebie. Wyjątkiem są tutaj jedynie Szwecja i Norwegia, ale one niestety tylko potwierdzają regułę.
Oczywiście pojawia się wówczas w nas oburzenie – po co płacić podatki, po co płacić tak wysokie składki na ZUS skoro w efekcie końcowym nie można liczyć na konkretną pomoc? Gdzie są pobierane od nas co miesiąc pieniądze?
Prawda jest taka że zjada je maszyna. Budynki, urzędnicy, papiery, setki niepotrzebnych stanowisk, miliony niemądrych decyzji. Dlatego właśnie są potrzebne inicjatywy społeczne by obalić tak zjadające same siebie instytucje jak ZUS na przykład.
Narzekać jest bardzo łatwo. To jest najprostsze co możemy zrobić. A dlaczego po prostu nie pomyśleć jak możemy to zmienić.
Bo kto ma to zmienić jeśli nie my? Właśnie my jesteśmy teraz w „sile wieku”.Wolę nie czekać na inicjatywę moich dzieci, a nawet jeśli miałoby się nie powieść to wolę móc im chociaż powiedzieć, że próbowaliśmy.
WOŚP to dobry krok do brania spraw w swojej ręce. Dalej może być już tylko lepiej.
Popatrzmy ile już do tej pory dobrego zrobił WOŚP. Czy się to komuś podoba czy nie więcej dobra pojawiło się dzięki niemu w tym kraju.
Oczywiście możemy narzekać na formę, możemy powiedzieć, że robione jest z tego komercyjne widowisko niewiele mające wspólnego z charytatywnością, bo i takie głosy już miałam okazję słyszeć i czytać. Jednak w tym aspekcie należy zrozumieć, że akurat to widowisko, to komercyjne przedstawienie najlepiej się „sprzedaje”. Gdy ma się wielki cel, gdy mierzy się tak wysoko trzeba patrzeć na to, co wzbudzi największe zainteresowanie i przykuję największą uwagę.
W takich akcjach nie ma miejsca na subtelność. Ona się zwyczajnie nie sprzeda.
Popularity: 14% [?]












Comments
Powered by Facebook Comments