Wybaczyłbys partnerowi zauroczenie szkolną miłoscią?

Przeglądając komentarze poprzedniego postu Czy wróciłbys do swojej szkolnej milosci? zastanowiła mnie wypowiedz osoby, która cieszyła się, że jej mąż „wyzdrowiał z głupoty” i zaprzestał spotykania się ze swoją dawną miłoscią.

Wnioskować można, że Pani ta przyjęła więc swojego męża z otwartymi ramionami i teraz traktuje tą, jakby nie było zdradę, jak nie warty zwracania uwagi indycent.

Czy rzeczywiscie jest tak łatwo rzucić w niepamięć zawahanie drugiej osoby nad naszym związkiem i żyć dalej jakby nic się nie stało?
Być może powoduje to fakt, że sama Pani ma sentyment do dawnej, pierwszej miłosci i zdaje sobie sprawę jaką moc przyciągania ma to dawne uczucie. Uczucie, które zawsze będzie w nas istniało, niezależnie od powodzenia obecnego związku.

Zastanawiające jest, że wiele z nas skoki w bok partnera do dawnych miłosci traktuje nieco z przymrużeniem oka, jak własnie szczęnięcą miłość, z której i tak nic poważnego nie wyniknie.

Czy jest to jednak słuszne bagatelizowanie? Jeżeli partner odważył się na porzucenie obecnej stabilizacji dla niepewności dawnego zauroczenia może nie powinnyśmy tak łatwo przyjmować go z powrotem pod swoją opiekę, ale zastanowić się nad sensem naszego dalszego wspólnego życia?

Popularity: 1% [?]

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gwar
  • Wykop

3 odpowiedzi na “Wybaczyłbys partnerowi zauroczenie szkolną miłoscią?”

  • Anonymous pisze:

    Stek bzdur. W momencie, gdy komuś wybaczamy, automatycznie przecież wybaczamy mu, to co zrobił prawda? Więc jaki jest cel, dopatrywania się jego winy? Przypominanie?

    A czy to szkolna miłość, czy nie – zasady są te same. I raczej te stare miłostki są mocniej krytykowane niż wyskoki z byle kim – Ja mam takie wrażenie.

  • drzec pisze:

    Nic mnie tak nie denerwuje, jak tlumaczenie sie typu 'Chcialem sie upewnic ze nic juz do niej nie czuje' Porazka. Straszliwa porazka

  • Anonymous pisze:

    właśnie z tego powodu nie potrafiam mu wybaczyć. napoisał do niej, tak ciepło iserdecznie jak nigdy do mnie, dążył do konfrontacji..akurat kiedym ja-narzeczona była w służbowej delegacji… porażka

  • Odpowiedz:

    Nazwa (wymagana):
    Email (nie publikowany) (wymagany):
    Strona WWW:
    Komentarz (wymagany):
    XHTML: Możesz wykorzystać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>