„Żonę Adama” czyta się jednym tchem.
Składa się na to nie tylko ciekawa analiza psychologiczna jakiej, mogłyby się wydawać mimochodem dokonuje autorka książki, ale też i sposób narracji, który w bardzo lekki, a zarazem niezwykle wciągający sposób prowadzi nas przez codzienność dwóch głównych bohaterek książki – byłej i obecnej żony tytułowego Adama.
Autorka często używa autoironii, a problemy żon Adama opisuje z dużym dystansem jednocześnie nie oceniając ich, a tylko niejako sucho relacjonuj...