Być może to już jakiś niepokojący znak, gdy zaczyna się wspominać dzieciństwo jednak gdy zobaczyłam na Facebooku grupę „Jak bylem maly, to opierdalałem Vibovit na sucho” zakręciła mi się łezka w oku.
Vibovit, z torebki, poślinionymi palcami wyjadany na sucho – no oczywiście, że tak! Pamiętam jak dzisiaj ten smak, tą radość, to szukanie go w kuchennej szafce. Niepowtarzalne i niezapomniane chwile i okazuje się, że chwile, które połączyły ponad 45 tysięcy osób! Niewiarygodne prawda?

A przecież takich chwil z dzieciństwa z przełomu lat 80 i 90 jest więcej. Pamiętacie gumę Donald, w której były komiksy z tytułowym własnie Donaldem? Część z nich mam do dzisiaj nawet i nawet właśnie dziś pachną dalej gumą balonową

Albo Ulica Sezamkowa, ale ta oryginalna, po angielsku gdzie uczyliśmy się śpiewanego alfabetu po angielsku! Teraz już nikt tego nie poczuje, bo przecież powstała polska wersja Ulicy Sezamkowej, która nawiasem mówiąc okazała się klapą.

Dołóżmy jeszcze do tego wszystkiego Misia Koralgola, Reksia czy inne polskie dobranocki. Przyprawmy Gumisiami, Smerfami czy Muminkami i wychodzi nam cudowna mieszanka dzieciństwa, które niestety nigdy już nie wróci.
Może powinno się stworzyć muzea, jakieś miejsca, w których po wejściu do nich będzie można poczuć się jakby cofnął się czas i stalibyśmy się znowu dziećmi. Dla każdego pokolenia osobne pomieszczenie rodem wyjęte z jego czasów dobranockowych. To by dopiero było coś! Jakie smaki Wy chcielibyście sobie przypomnieć?
Popularity: 27% [?]












Comments
Powered by Facebook Comments