Facebook Blip Golden Line Google Buzz LinkedIn Networked Blogs RSS

Dr. House – niepowtarzalne i kontrowersyjne cytaty serialowego dr. House. Cytaty z serialu dr House

Dr House: Wszyscy kłamią (Everybody lies)

Georgia: Więc go obejrzałam. I grał tam ten aktor. Ten chłopak, Ashton Kutcher. Teraz myślę o nim cały czas. Bez przerwy.
Dr House: Aha. Georgia: Przypomina mi go pan. Te same kuszące oczy.
Dr House: Ludzie często nas mylą.

Dr House: Sprawdźcie jego historię. Nawet jeśli nie dowiemy się co wywołuje objawy muszę wiedzieć czy dwunastolatkowie dmuchają panienki.

Dr House: Lubię swoją nogę. Mam ją od kiedy pamiętam.

Dr Chase: Jeśli ona nigdy nie całowała się z chłopakiem, to zakładam się, że seksu też nie uprawiała.

Dr House: Powiedz to wszystkim dziwkom, które nie chciały mnie całować w usta.

Dr Cuddy: Dr Sebastian Charles upadł podczas prezentacji w Stoia Tucker.

Dr House: Serio? Pod ciężarem własnego ego?

Sebastian: Gruźlica to moja choroba.

Dr House: Masz ją na własność? Szkoda, że przegapiłem przetarg na chorobę denga.

Dr Wilson: On każdego roku leczy tysiące ludzi, a ty ilu? 30?

Dr House: McDonald robi lepsze hamburgery, niż twoja matka bo robi ich więcej?

Dr Wilson: A, rozumiem! Więc nienawidzisz go, bo życia, które on ratuje, nie są aż tyle warte co te, które ty ratujesz.

Dr House: Tak, o to właśnie chodziło. Nobel wynalazł dynamit. Mam gdzieś jego zakrwawioną forsę.

Dr House: [z wrzaskiem do Wilsona] Hej, Wilson! Idę wyrwać oko pacjentowi! Chcesz popatrzeć?

Dr Wilson: [radośnie] Jasne!

Dr. Wilson: Wiesz, że rozładował ci się telefon? Doładowujesz go czasem?

Dr. House: (zdziwiona mina): Można go doładowywać? Zawsze kupowałem nowy.

House do Fereman’a: Nie martw się. Nikomu nie wyjawię twojego sekretu.

House do Wilson’a podczas wychodzenia z gabinetu Foreman’a: Hej, Wilson! Zgadnij, co przed chwilą zrobił Foreman?

Dr House: Ludzie nie chcą chorego lekarza.

Dr Wilson: To uczciwe, ja nie lubię zdrowych pacjentów.

Cameron: Czy leki przeciwbólowe mogą doprowadzić do orgazmu?

House: Pomarzyć zawsze można.

House: Potrafię dochować tajemnicy. Nikomu nie powiedziałem, że Wilson nadal moczy się w nocy.”

Wilson: „Nie chciała zgodzić się na więcej testów, czuła się bardzo skrępowana. Musiałem ją przekonać, żeby zgodziła się chociaż na ten jeden.”

Dr House: „Często Ci się to zdarza? Kobiety wolą umrzeć niż rozebrać się w twojej obecności?”

Dr House: Witajcie, chorzy ludzie oraz ich bliscy!

Dr Cameron: Jeśli szybko nie zareagujemy, będzie sparaliżowany do końca życia!

Dr House: Czyli przez jakiś tydzień.

Dr House: Ludzie mówią, że bez miłości nie da się żyć. Osobiście uważam, że tlen jest ważniejszy.

Dr.Cuddy: „Wracasz do pacjenta?”
Dr.House: „Nie , dziwka zamaist do domu przyszła do biura”

Dr.House: Godzina 17:00. Dr House wychodzi.
Dr.Cuddy: Jest 16:45.
Dr.House: Zaokrągliłem.

Dr. House: „Jest pani w ciazy…”
Kobieta: „Nie możliwe nie uprawiam seksu od roku”
Dr. House: „No to mamy niepokalane poczęcie”
Kobieta: „To co mam teraz zrobić”
Dr. House: „Założyć nową religię!”

Dr. Wilson: Wiesz, że rozładował ci się telefon? Doładowujesz go czasem?
Dr. House: (zdziwiona mina): Można go doładowywać? Zawsze kupowałem nowy.

House do Fereman’a: Nie martw się. Nikomu nie wyjawię twojego sekretu.
House do Wilson’a podczas wychodzenia z gabinetu Foreman’a: Hej, Wilson! Zgadnij, co przed chwilą zrobił Foreman?

Dr House: Ludzie nie chcą chorego lekarza.
Dr Wilson: To uczciwe, ja nie lubię zdrowych pacjentów.

Cameron: Czy leki przeciwbólowe mogą doprowadzić do orgazmu?
House: Pomarzyć zawsze można.

House: Potrafię dochować tajemnicy. Nikomu nie powiedziałem, że Wilson nadal moczy się w nocy.”

Wilson: „Nie chciała zgodzić się na więcej testów, czuła się bardzo skrępowana. Musiałem ją przekonać, żeby zgodziła się chociaż na ten jeden.”
Dr House: „Często Ci się to zdarza? Kobiety wolą umrzeć niż rozebrać się w twojej obecności?”

Cuddy: „Jak twoja dziwka?”
Dr House: „ Była dyrektorką szpitala, ale nie chciała tak dymać ludzi”

House: „Jeśli Foreman nie zaszczepi się w ciągu trzech godzin, będę musiał sobie znależć innego Murzyna”

Dr House: Dobra, zapytam innego kumpla.
Dr Wilson: Taa.
Dr House: Co? Twierdzisz, że mam tylko jednego kumpla?
Dr Wilson: Kogo?
Dr House: Kevina z księgowości.
Dr Wilson: Jasne, tylko, że on ma na imie Carl.
Dr House: Mówię na niego Kevin. To jego imię w bractwie tajnej przyjaźni.

Dr.House: Ma pani pasożyta. Ale proszę się nie martwić. Wiele kobiet uczy się tolerować tego pasożyta. Nadają mu imię, ubierają w małe ubranka, aranżują zabawy z innymi pasożytami…

Foreman: „Zabronił się reanimować.”
Dr. House (zdejmując słuchawki): ”Zadzwonić do Romanowa?”
Foreman: „Zabronił się reanimować.”
Dr. House: „ Aaa… To ma większy sens.”

Cuddy: „Musisz założyć swój fartuch.”
Dr House: „Potrzebuję dwóch dni szalonego seksu, z kimś skandalicznie młodszym od Ciebie. Tak o jakąś połowę.”

Dr House: Moja wina. Zasiedziałem się. Porno w internecie.
Chase: Dlaczego nie jesteś w swoim biurze?
Dr House: W moim pokoju jest komputer. Jeśli się zaloguję, wyniknie z tego jakiś romans. I jeszcze odpadnie mi nadgarstek.”

Dr House: Trudna sytuacja, dostał z kulki.
Dr Cameron: Ktoś go postrzelił?
Dr House: Nie, ktoś go rzucił!

Dr Foreman: Chłopak właśnie pisał sprawdzian z matematyki kiedy nagle pojawiły się mdłości i dezorientacja.
Dr House: Właśnie tak matma działa na ludzi.

Dr Wilson:[O swej rezygnacji] Chcę trochę zmienić otoczenie.
Dr House: Kup sobie roślinkę!

Dr Foreman: [zakrywając mikrofon] Rak wyjaśnia objawy. Jakiś guz w płucu lub nerce, który wyrzucił zakrzep do innego narządu.
Dr House: I boisz się, że guz mógłby to podsłuchać? Zorientuje się, że się na niego czaimy?

Dr House[do Cuddy] Aha, prawie zapomniałem, muszę dać 16-letniemu pacjentowi magiczne grzybki by wyeliminować bóle głowy. W porządku?
Dr Cuddy[sarkastycznie] Żaden problem.
[House uśmiecha sie i wychodzi. Cuddy w panice biegnie za nim]
Dr Cuddy: To był sarkazm!
Dr House: W raporcie nikt się nie pozna…

Nate[do House'a który wchodzi z szachownicą]: Kim jesteś?
Dr House: Doktor o lasce!

Dr House: Gdzie wychodzisz?
Dr Foreman: Jesteś dupkiem.
Dr House: Wiem. Gdzie wychodzisz?

Dr Foreman: Nie możemy jej wiecznie unikać.
Dr House: Chyba, że umrze… Na pewno nie ma raka piersi?

Sebastian: W każdej minucie cztery osoby umierają na gruźlicę.
Dr House: Wow, jak możesz spać w nocy?
Sebastian: W Afryce ludzie umierają na chorobę którą my wyleczyliśmy 50 lat temu.
Dr House: Tak wiem, widziałem koncert.

Kobieta: Ma pan na czole zawieszkę z napisem „Nie wchodzić”.
House: No nie, a mieli to przyczepić na drzwiach.

Mąż Pacjentki: Szukam doktora House!
Dr House: Nie wiem, gdzie jest.
MP: Mówiono mi, że utyka i chodzi o lasce.
Dr House: To lekoman, nieraz tygodniami go nie ma.

Dr. House: Porównujecie mnie do Boga? Super, czuję się zaszczycony, ale żeby wszystko było jasne ja nigdy nie stworzyłem drzewa.

House: Co sprawiło, ze facet zaczął się ślinić? Chase, czy miałeś na sobie swoje krótkie szorty?

Wilson: Przynajmniej się staram.
House: Cóż, jak długo próbujesz być dobry, możesz robić co chcesz.
Wilson: Jak długo nie próbujesz, możesz mówić co chcesz.
House: Więc między nami możemy wszystko. Możemy rządzić światem!

Dr. House: Zostaliśmy lekarzami po to, aby walczyć z chorobami. Leczenie pacjentów czyni z nas nieszczęśliwych lekarzy.

Dr House: Prawda zaczyna się w kłamstwie. Pomyśl o tym.

Dr House: Dopóki ludzie nie mają zębów, nie irytują mnie.

Dr House: Ludzie są najgorszym źródłem informacji o samym sobie.

Dr House Potrzebuję adwokata.
Vogler– Kogo zabiłeś?
Dr House– Jeszcze nikogo. Wszystko przede mną.

Dr House o Cuddy- To mała pierś dla Ciebie a wielki biust dla ludzkości

Dr House:„Czy prawo nadal zabrania przeprowadzenia autopsji na żywej osobie?”

Dr House: Jeżeli ty mówisz do Boga, to jesteś religijny. Jeżeli Bóg mówi do ciebie to jesteś waiatem.

House:Co to??
Cameron: Słodkie pałeczki.
House: Słodkie pałeczki ?? Kpisz ze mnie??
Cameron: Są święta i pomyślałam że…
House: Żartowałem

Dr House: Złapię Cameron za tyłek, Formana nazwę smoluchem, a Chase’a…. też złapię za tylek.

Akcja w toalecie- House czeka na swoja kolej, a chłopak wydaje dziwne dzwięki:

House: Ty srasz czy rodzisz?”
Chłopak już wyszedł z toalety to:
House:
Wiesz co to są hemoroidy?
Chłopak: Nie.
House: To wpisz sobie w Google.

House: Wychodze z tego szpitala! Tu jest pełno chorych ludzi. Mogę się zarazić

Pacjent: -Co to jest? Co pan robi?
House:- Środki przeciwbólowe.
Pacjent:- Aaa, dla pana. Na pańską nogę.
House:-Nie, bo są pyszne. Chce pan trochę? Plecy pana przestaną boleć.
Niestety, ma pan poważniejszy problem. – Żona pana zdradza.
Pacjent:- Co, proszę?
House:-Jesteś cały pomarańczowy, kretynie.
Pan mógł tego ewentualnie nie zauważyć, ale jeśli pańskiej żonie umknął fakt,że jej mąż zmienił kolor, to po prostu nie zwraca w ogóle uwagi.
Tak przy okazji, czy aby nie zdarzyło się panu spożyć olbrzymiej ilości marchwi i gigantycznej dawki witamin?
Marchew zrobiła pana na żółto, a niacyna na czerwono. Kup pan sobie farbki i sprawdź pan, co wyjdzie.

House : Widziałeś jej buty?
Wilson : Tak, ładne, zielone, z czubkami, chyba Prady…
House : Prady? To nie była Prada, nie rozpoznałbyś butów Prady nawet gdyby miażdżyły ci jądra!

House: Witajcie, chorzy ludzie oraz ich bliscy!
Żeby zaoszczędzić czasu i w przyszłości uniknąć wielu nudnych pogawędek, ja jestem doktor Gregory House. Możecie mówić do mnie Gregg.
Jestem jednym z trzech lekarzy, dyżurujących w przychodni dziś rano.
Streszczaj się, kochanie.Weź karty.
Ten promyk słońca to doktor Lisa Cuddy.
Doktor Cuddy prowadzi cały ten szpital,więc, niestety, nie może zająć się wami.
Ja jestem nudnym,doświadczonym diagnostą, z podwójną specjalizacją:z chorób zakaźnych i nefrologii.
Aktualnie, jestem również jedynym lekarzem, zatrudnionym w tej przychodni wbrew swojej woli.
To jest chyba prawda?
Ale nie martwcie się,ponieważ większość z was wyleczyłaby i małpa podając etopirynę.
Skoro o tym mowa, jeżeli jesteście już zdenerwowani,możecie zobaczyć, jak ja sobie radzę.To jest vicodin.Jest mój. Wy go nie dostaniecie.
I nie, nie jestem uzależniony od środków przeciwbólowych, tylko od bólu.
Ale kto wie? Może jestem w błędzie.
Może jestem zbyt twardy, żeby się przyznać.
Więc, kto chce do mnie?
A kto raczej wolałby zostać przyjęty przez dwóch pozostałych lekarzy?
Dobrze, będę w gabinecie nr 1, jeżeli ktoś zmieniłby zdanie.

House:Facet musi się podniecić
Cameron:Nie pokażę mu cycków
House:13 pokaż mu.. gdzie znajdę parę porządnych balonów?
Cameron:Pornosy trzymasz w drugiej szufladzie.

Foreman: Wy uprawiacie seks przez internet?!
- House: hm…dzieli nas 13 tysięcy kilometrów, wprawdzie pewne części mojego ciała się wydłużają… ale bez przesady!

Prostytutka: To prostytutki noszą symbole religijne??
- House: Nie wiem, ale pewnie lubią klękać

House: „Myślałem o tobie”
Cuddy: „Naprawdę ?”
House: „W zasadzie to myślałem o hipokryzji i prostytutkach”

Dr House: Nosisz tę koszulę dla kogoś.
Dr Willson: Dla Departamentu Zdrowia. Krzywo patrzą na onkologów w topless.

Po badaniu do gabinetu Housa wchodzą Cameron, Foreman i Chase:

Cameron:-Mamy krwawienie z odbyty
House: Wszyscy?

House: Zapiszę pani antybiotyki. i przez jakiś czas nie powinna pani uprawiać seksu.
Pacjentka: - Jak długo?
House: - Dla dobra ewolucji, zalecałbym już nigdy…

Zakonnica: Bóg prowadzi nas przez życie
Dr House: To dlaczego oglądamy się gdy przechodzimy przez jezdnię?

Dr House: Zostaliśmy lekarzami po to, aby walczyć z chorobami. Leczenie pacjentów czyni z nas nieszczęśliwych lekarzy.

Dr House: Wytrwałość to nie to samo co prawdziwe zasługi.

Dr House: I byłoby nieźle, gdyby emocje były odpowiedzialne za racjonalne zachowanie. Wtedy nie nazywałyby się emocjami, prawda?

Dr House: Otarcie się o śmierć nic nie zmienia. Śmierć zmienia wszystko.

Dr House: Co byś wolał: lekarza trzymającego cię za rękę, kiedy umierasz, czy lekarza, który przestaje się tobą interesować, kiedy zdrowiejesz? Wydaje mi się, że najgorszy jest lekarz, który nie interesuje się pacjentem, gdy ten umiera.

Dr House: Najbardziej udane małżeństwa opierają się na kłamstwie.

Dr House: Białe kłamstwa, to kłamstwa, które mówimy by inni czuli się lepiej.

Dr House: Racjonalizacje, to kłamstwa, które mówimy, by samemu poczuć się lepiej

Dr House: Widzisz, dlatego nikt was nie lubi. Pomysł bycia miłym dla innych ludzi jedynie raz do roku jest ohydny, bo usprawiedliwia bycie nędzną kreaturą przez resztę roku.

Dr House: Pacjenci zawsze chcą dowodu. Nie robimy samochodów, nie dajemy gwarancji

Dr House: Ludzie się nie uczą, ludzie się nie zmieniają. Ty to zrobiłeś. Jesteś wybrykiem natury!

Dr House: Ludzie, którzy mnie nie znają, widzą we mnie kalekę i traktują jak kalekę. Ludzie, którzy mnie znają, widzą we mnie dupka i traktują jak dupka.

Dr House: Bez współzawodnictwa wciąż bylibyśmy organizmami jednokomórkowymi.

Dr House: Religijność jest przejawem irracjonalnej wiary i bezpodstawnej nadziei.

Dr House: Religia to nie opium dla mas. To placebo dla mas.

Dr House: Nie obchodzi mnie czy możesz chodzić, widzieć, podcierać sobie tyłek. To zawsze jest paskudne. Zawsze! Możemy życ z godnością, lecz nie możemy z nią umrzeć.

Dr House: Jeśli nie rozmawiamy z pacjentami, to nie mogą nas okłamywać, a my nie możemy okłamywać ich. Człowieczeństwo jest przeceniane.

Dr Cameron: Mężczyźni powinni dorosnąć.
Dr House: Taa, a psy powinny przestać się lizać. To się nie stanie.

Dr House:Ona ma w sobie Boga. Łatwiej by było usunąć nowotwór
Dr Wilson: Może ona jest uczulona na Boga?

Dr House: Widzisz, wszyscy ze względu na laskę zakładają, że jestem pacjentem.
Dr Wilson: Więc dlaczego nie zaczniesz nosić białego kitla jak reszta?
Dr House: Nie chcę, żeby pomyśleli, że jestem lekarzem.

Dr Chase: Tu jest małe wygięcie. Łuk do góry.
Dr House: Zgadujesz?
Dr Chase: Tak.
Dr House: Szkoda, bo masz rację.
Dr Foreman: Pewnie się tylko poruszył. Nikt nie leży całkiem nieruchomo przez cały rezonans.
Dr House: Tak, na pewno się zniecierpliwił i przesunął jedną półkulę mózgową do bardziej wygodnej pozycji.

Dr House: Dlaczego chcesz, żebym to ja leczył tego gościa?
Dr Wilson: Ciśnienie krwi nie odpowiada poziomowi jej krzepliwości.
Dr House: Nie, nie pytałem cię, w jaki sposób zamierzasz wciągnąć mnie w leczenie tego pacjenta. Zapytałem, dlaczego to właśnie ty to robisz.
Dr Wilson: Jest chory, wzrusza mnie.
Dr House: Na świecie jest prawie miliard chorych ludzi, dlaczego akurat on?
Dr Wilson: Ponieważ akurat ten leży na naszym oddziale ratunkowym.
Dr House: Aaa, więc to kwestia odległości. Jak ktoś zachoruje na klatce schodowej, to też powinniśmy się nim zająć.
Dr Wilson: Owszem, ale sprawdziłem klatkę schodową i nikogo tam nie ma.
Dr House: Dobra, bierzemy się za gościa z oddziału ratunkowego.
Dr Wilson: Chwila, dlaczego tak łatwo mi poszło?
Dr House: Wiesz, dlaczego.
Dr Wilson: Bo ciśnienie krwi nie odpowiada poziomowi jej krzepliwości?
Dr House: Tak, to trochę dziwne.

Dr Foreman: Jeżeli to ja mam rację, antybiotyki, które przepisałeś, mogły zablokować jego nerki i wątrobę, spowalniając system immunologiczny w zwalczaniu wirusa. To mogło go zabić.
Dr House: Cóż, to mogłoby być ciekawe. 50 dolców?
Dr Foreman: Chcesz się zakładać o wyzdrowienie pacjenta?
Dr House: Uważasz, że to przynosi pecha? Uważasz, że Bóg go sprzątnie z powodu naszej znieczulicy? Cóż, jeżeli tak uczyni, zarobisz szybko pięćdziesiątkę.

Stacy: Skoro schrzanił, to czemu go nie wywaliłeś?
Dr House: Bo ma piękne włosy.
Stacy: Coś ukrywasz?
Dr House: Jestem gejem.

Dr Chase: Jakbyś się czuł, gdybym zaczął się wtrącać w twoje życie osobiste?
Dr House: Nie cierpiałbym tego. Dlatego przezornie go nie mam.

Dr House: Jeszcze nie zrobiłem jej badania MUGA-scanem.
Dr Wilson: Więc skąd wiesz, że potrzebuje przeszczepu?
Dr House: To moja dzisiejsza aura. Mówi, że ktoś mi bliski będzie miał złamane serce.

Dr House: Nie chcę źle mówić o koledze, zwłaszcza że to tępy pijak.

Dr Cuddy: Chcesz ją uśmiercić?
Dr House: Tylko na chwilę, potem ją wskrzeszę.
Dr Cuddy: A, no tak, skoro tak to wygląda, to nie krępuj się. Po co w ogóle pytasz?

Dr Foreman: Moglibyśmy ją przywiązać do stołu.
Dr House: Makabryczne i prymitywne. Podoba mi się.

Dr House: Wypisz objawy.
Dr Cameron: Mogę dotknąć pisaków?
Dr House: Pierwsza dyrektywa pielęgnacyjna: kiedy jestem niedysponowany, ty przejmujesz tablicę. Następny jest Foreman. Chase, ty nie dorosłeś.

Dr House: Masz alergię. Można ją kontrolować przez antyseptyki. Bierz pigułkę dziennie.
Mandy: Pigułki?
Dr House: Nie lubisz połykać? Nie dziwi mnie to. Zapomnij o pigułkach, dam ci spray do nosa.
Mandy: Steroidy? Może mi pan dać coś innego?
Dr House: Cóż, jeśli mieszkasz nad rzeką, polecam worek.

Dr House:Obrażanie kobiet z rakiem piersi zostaw profesjonalistom. (do Foremana który obraził pacjentkę z rakiem podając się za Housa)

Dr Foreman: Nie możemy jej wiecznie unikać.
Dr House: Chyba że umrze… Na pewno nie ma raka piersi?

Dr House: Zostałeś uleczony. Wstań i idź.
Pacjent: Pan oszalał?
Dr House: W Biblii zwykle wtedy odpowiadają: „Tak, Panie” i zaczynają wychwalać uzdrowiciela.
po chwili
Pacjent: Co pan zrobił?
Dr House: Eee… cóż uczynił Panie?”

Dr Wilson: Ładujesz czasem baterie w telefonie?
Dr House: To tak można? Ciągle kupuję nowe.

Dr Chase: Mamy zdiagnozować trupa?!
Dr House: Wyleczymy ją…
Dr Cameron: Ze śmierci?!

Dr Cuddy: Nie chcę wiedzieć, jak uzasadniasz strzelanie do zwłok.
Dr House: Ze strzelaniem do żywych jest więcej formalności.

Dr House: Ignorujcie rany twarzy, są upiorne, ale bez znaczenia. Powiedzieć, dlaczego? [...] Stracił przytomność podczas sekcji szczurów laboratoryjnych. Gryzoń wykorzystał szansę i zrobił mu z twarzy jesień średniowiecza.

Dr House: Na arogancję trzeba sobie zasłużyć. Powiedz mi – czym zasłużyłeś na swoją?
Nate: Ja potrafię chodzić.
Dr House: Ja nie krwawię z penisa.

Dr Taub[o Housie]: Dzwoniłem trzy razy, nie odebrał. Co mamy zrobić?
Dr Cuddy: To, co byście zrobili, gdyby tu był.
Dr Taub: Spytalibyśmy go, co mamy zrobić.

  • Jeśli nie chodzi o seks, zawsze chodzi o forsę. Chyba że w grę wchodzi seks za pieniądze.
    • Postać: dr House
  • Myślę, że twoja żona ma chorobę Schoenleina-Henocha. Zapalenie naczyń mogło spowodować zmiany i stany zapalne w organizmie. To dość straszna choroba, co tłumaczy nazwanie jej nazwiskiem Niemca. Właściwie dwóch Niemców.
    • Postać: dr House
  • Sam: Cześć, House.
    House: Miłego dnia.
    Wilson: „Miłego dnia?” – jakie to cywilizowane!
  • Przestań, zanim zainteresujesz mnie na śmierć.
    • Postać: dr House
  • Wiesz, co jest dziwniejsze? Że inni ludzie przede wszystkim są monogamistami. Żaden inny gatunek na planecie nie łączy się w pary na całe życie, a jeśli chcesz przywołać łabędzie, to one też zdradzają, jak cała reszta. Tylko mają lepszy PR niż króliki.
    • Postać: dr House
  • Siema, jestem dr House. Od jak dawna jesteś psychopatką?
    • Postać: dr House
  • Kiedy oglądasz gwiezdne wojny, po czyjej jesteś stronie?
    • Postać: dr House do pacjentki (psychopatki)
  • Rozczarowanie to gniew dla mięczaków. Postać: dr House

Dr Foreman: Nie widzicie niczego dziwnego w przestrzeni płynowej?
Dr House: O Boże. To Maryja Dziewica!

  • Sukcesy trwają, dopóki ich ktoś nie spieprzy. Porażki są wieczne.
    • Postać: dr House
  • Gdybyś leczył van Gogha, malowałby ściany w domach, zamiast gwiaździstego nieba.
    • Postać: dr House

Dr House: Muszę odebrać. Jestem lekarzem, a kiedy ktoś dzwoni do mnie trzy razy, to znaczy coś w stylu: „Odbierz ten cholerny telefon, zanim ktoś umrze”.
Policjant: Z pewnością są inni mądrzy lekarze.
Dr House: Zdziwiłbyś się.

  • Opis: na komisariacie.

Dr House: Jesteś martwa.
Amber: Wszyscy umierają.
Dr House: Czy ja jestem martwy?
Amber (po pauzie): Jeszcze nie.
Dr House: Powinienem być.
Amber: Czemu?
Dr House: Ponieważ życie nie powinno być czymś przypadkowym. Ponieważ samotne, stroniące od ludzi, ćpuny powinni ginąć w wypadkach autobusów, a młode, zakochane osoby, które są wyrywane z łóżka w środku nocy, powinny wychodzić z nich cało.
Amber: Użalanie się nad sobą nie jest do ciebie podobne.
Dr House: Uciekam od odrazy wobec siebie i od autodestrukcji. Wilson mnie znienawidzi.
Amber: Tak jakby sobie zasłużyłeś.
Dr House(po pauzie): To mój najlepszy przyjaciel.
Amber: Wiem. (szeptem) Co teraz?
Dr House: Zostanę tu z tobą.
Amber: Wysiądź z autobusu.
Dr House: Nie mogę.
Amber: Dlaczego?
Dr House: Ponieważ… tu nic nie boli. Ja nie… Ja nie chcę czuć bólu. Nie chcę być nieszczęśliwy. I nie chcę, żeby on mnie nienawidził.
Amber: Cóż, nie zawsze możesz dostać to, czego chcesz.
(Amber podnosi brew ośmielając go. House kiwa głową na znak zgody i wychodzi.)

Opis: halucynacja House’a; House i Amber siedzą w pustym autobusie.

  • Wszyscy jesteśmy żałośni, to nas czyni interesującymi.
    • Postać: dr House

Dr House: Doktor House, chyba się nie znamy.
Dr Conway:: Doktor Conway. Słyszałem pana nazwisko.
Dr House: Jak większość… To angielski rzeczownik.

  • Ludzie się nie zmieniają. Na przykład ja będę stale powtarzał „ludzie się nie zmieniają”.
    • Postać: dr House
  • Amber: Cześć Greg. Mówię ci Greg, bo teraz jesteśmy równi, jeśli chodzi o status społeczny.
    Dr House: A ja mówię ci Bezwzględna Zołza, quod erat demonstrandum. A łaciny używam, żeby pokazać, jaki ze mnie dupek.
  • Dr House (do Wilsona w rozmowie o Amber): Chwileczkę, nie chodzi tu tylko o seks. Podoba ci się jej osobowość. Lubisz to, że nie zwraca uwagi na innych, rozpycha się łokciami i nie obawia się konsekwencji. Lubisz, kiedy kogoś upokarza, jeśli to przynosi korzyści… (Otwiera szeroko oczy). Mój Boże! Ty sypiasz ze mną!
  • Dr Cuddy: Jesteś pewien, że ona nie chce zaciągnąć cię do swego legowiska, powiesić do góry nogami i złożyć w tobie jaj?
    Dr Wilson: Świetne przebranie, House.

    • Opis: rozmowa o Amber.
  • C’est la vie. Mówię po francusku, bo jesteś dupkiem.
    • Opis: dr Wilson do House’a.
  • Cóż, w tej świątyni ja jestem doktorem Jahwe!
    • Postać: dr House
  • Dr House: Skończ z tym, a praca będzie twoja.
    Amber: Jest tam zawarty paragraf typu „Rzucić Wilsona”?
    Dr House: To standardowy kontrakt, który podpisuje każdy pracownik.
  • Uznałem, że mogłeś trafić gorzej niż na moją żeńską namiastkę.
    • Opis: dr House do Wilsona.
  • Jeśli coś się w tobie zmieni, to czy może to być ta część, która ściga mnie po korytarzach i usiłuje zmienić?
    • Opis: dr House do Wilsona.

Popularity: 42% [?]

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gwar
  • Wykop

Comments

comments

Powered by Facebook Comments

169 odpowiedzi na “Dr. House – niepowtarzalne i kontrowersyjne cytaty serialowego dr. House. Cytaty z serialu dr House”

  • Siara pisze:

    Wspaniałe ! Mój ulubiony serial.

  • Green pisze:

    Świetne, uwielbiam jego powiedzonka :)

  • Odpowiedz:

    Nazwa (wymagana):
    Email (nie publikowany) (wymagany):
    Strona WWW:
    Komentarz (wymagany):
    XHTML: Możesz wykorzystać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
    • Facebook
    • Blip
    • GoldenLine
    • Buzz
    • LinkedIn
    • NetworkedBlogs

    Warning: array_filter() expects parameter 1 to be array, string given in /wp-content/plugins/wordpress-tweaks/tweaks.php on line 650