Bądź egoistą – nie plotkuj!

gossiping.Dlaczego tak bardzo lubimy plotkować? Bo chyba sam fakt, że lubimy nie budzi wątpliwości. Wystarczy spojrzeć na popularność serwisów i gazet plotkarskich. Zdobywają one w ciągu tygodnia, miesiąca wierne grono odbiorców, czytelników i odwiedzających karmiąc ich tak naprawdę zwykłymi domysłami, do których dopisywana jest reszta wymyślonej historii, czyli plotkami!

Lubimy czytać te plotki, rozmawiać potem o nich w pracy, oburzać się, wygłaszać sądy, wyrabiać sobie nawet opinię na temat osoby, z która nie mieliśmy nawet okazji porozmawiać. Ale przecież „tam tak pisało”. Tyle jeśli chodzi o gazety i serwisy plotkarskie, można to jeszcze wytłumaczyć niedostępnością osób, których te plotki dotyczą. Plotkując o osobie, której nie znamy osobiście krzywda, jaka jest jej wyrządzana niesłusznymi osądami jest w pewnym stopniu mniej dla nas oczywista.

Skąd jednak ten brak pohamowania w nas, gdy zaczynamy plotkować na temat osób nam znanych osobiście i niejednokrotnie bliskich nam?

Plotkowanie zatruwa życie, wywołuje w plotkujących jakieś toksyczne emocje, które sprawiają, że zatruwa sobie ten plotkarz życie. Czyż nie jest o wiele przyjemniej spotkać się i porozmawiać o własnych przeżyciach, planach, filmie, zakupach, czymkolwiek co nie wywoła w nas tylko negatywnych emocji?

Jesteśmy dość przyzwyczajeni do plotkowania, te nieszczęsne plotkarskie media jeszcze nas w tym usprawiedliwiają, dlaczego więc miałyby to być coś złego? Nie jestem od umoralniania, nie będę też dłużej rozpisywać się o tym, jak to źle, nieładnie i „pe” jest plotkować.

Skupię się tylko na jednym – nie plotkujcie z uwagi na własną, egoistyczną chęć zapewnienia sobie dobrego samopoczucia! Bądźcie w tym momencie totalnymi egoistami, pomyślcie co jest dla Was najlepsze – plotkowanie może wam sprawić tylko chwilową i złudną przyjemność, pozostanie po niej niesmak i pewnego rodzaju głęboko schowany wstyd za nasze obgadywanie za plecami.

A jeśli plotkowanie to właśnie najłatwiejszy sposób na rozkręcenie rozmowy i w ogóle na jakikolwiek wspólny temat z naszym rozmówcą? Cóż, jest to chyba znak, że nie warta jest ta osoba poświęcania swojego czasu na rozmowę z nią. Znajdźcie sobie takich partnerów do rozmów, z którymi dyskusja będzie konstruktywną wymianą zdań, poglądów, opisem przeżyć. Po takim spotkaniu na pewno będziecie pełni pozytywnej energii, a nie niesmaku, jaki zawsze pozostaje po „niewinnym” plotkowaniu.

Popularity: 5% [?]

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gwar
  • Wykop

8 odpowiedzi na “Bądź egoistą – nie plotkuj!”

  • Integralny pisze:

    Jeśli chodzi o moją osobę, uwielbiam plotki o niej. Bez znaczenia jakie są – zwykle je zlewam. Po prostu lubię gdy się o mnie mówi. Czy to źle?

  • Larofan pisze:

    ja lubie plotkowac ;P przeciez niekoniecznie musi sie to ograniczac do negatywnego osadzania kogos… to moze byc cokolwiek – plotkowanie to takie kolokwialne okreslenie na niezobowiazujace do niczego wyglaszanie sadow nad czyms, co czesto w ogole w naszej gestii nie lezy… nie czuje sie potem zazenowany ani nic :) a zawsze, jezeli juz sie zdarzy, ze faktycznie rozmawia sie z o kims pod jego/jej nieobecnosc to wystarczy potem rzucic 'matko ale my jestesmy chamscy', rozmowcy wszyscy sie zgodza i katharsis instant! :) ale, jak we wszystkim, trzeba miec umiar! nei samym plotkowaniem czlowiek zyje.. a jak zyje – no to jest problem

  • Hehe, ok – czyli tak usprawiedliwiacie siebie wzajemnie i następuje oczyszczenie? ;)
    Można i tak, jednak jakiegoś paskudnego plotkowania to i tak nie usprawiedliwi! :>

    Ale właśnie sedno w tym, i wtedy tez pojawia się problem, gdy zaczynamy żyć plotkami i robimy z nich nasz główny cel spotkania czy rozmowy.

  • Trochę taka słaba ta rozrywka ;) Lepiej o własnym życiu rozmawiać wzajemnie niż o czyimś w negatywnym zabarwieniu… :]

  • Jan Koprowski pisze:

    Plotki to bardzo ciekawy temat :) Ciekawie przedstawia go Stefan Garczyński w swojej książce "O prowadzeniu rozmowy" – polecam bardzo gorąco wszystkim [http://www.stefangarczynski.pl/?s=111&d=578. Temat tam rozwinięty pokazuje, że plotka nie jest zła, jest ważnym ogniwem naszego łańcucha komunikacyjnego i pełni od dziesiątek lat w nim bardzo ważną rolę – trzeba tylko w plotkowaniu zachować umiar i granicę.
    Sam mam straszny problem z plotkowaniem. Widzę go już od dłuższego i zamierzam to zmienić. Często powodem jest to iż sam czuję się nie dość interesującą osobą czy to co robiłem wydaje mi się na tyle nieważne czy nudne, że wolę ze znajomymi porozmawiać o czymś ciekawszym – czyli zazwyczaj o kimś (innym). Rzadko mój tydzień jest na tyle pełen wrażeń, że mam rzeczywiście czym zainteresować znajomych – czy to oznacza, że mam się z nimi rzadziej spotykać?
    Faktem jest jednak, że pozostaje poczucie winy i ten "niesmak", "cień", "dym". Myślę, że problem plotek wynika również z tego, że niewiele osób faktycznie przeżywa swoje życie "tu i teraz". Zazwyczaj – jako europejczycy – bujamy gdzieś w obłokach, będąc myślami 1000 km stąd faktycznie przechodząc jakby "obok" naszego życia i tego co się wokół nas dzieje. Przez to nie potrafimy też na temat tego naszego życia rozmawiać bo go nie znamy, bo je tracimy, ucieka nam wciąż i płynie zupełnie bezrefleksyjnie. To chyba problem całych społeczeństw bo poruszany był na wszystkich odbywanych przeze mnie rekolekcjach i warsztatach prowadzonych przez psychologów.
    Ludzie, którzy żyją swoim życiem i świadomie je przeżywają to osoby bardzo mądre życiowo, ciekawe, bardzo często głębokie, potrafiące zainteresować swoją osobą i życiem. W gronie moich znajomych jest kilka takich osób, ale są niesamowitymi kompanami wszelkich spotkań i rozmów.

  • Odpowiedz:

    Nazwa (wymagana):
    Email (nie publikowany) (wymagany):
    Strona WWW:
    Komentarz (wymagany):
    XHTML: Możesz wykorzystać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>