Czy podoba mi się ewentualna perspektywa spędzenia ostatnich lat swojego życia w obcym miejscu, z obcymi ludźmi w jakimś pokoiku w domu starości?
Nie.
Automatycznie chyba oczywiste więc jest, że nie wyobrażam sobie wyręczania się takimi miejscami. Życie, zgadza się, bywa nieprzewidywalne, wiele osób może powiedzieć teraz, że to życie zweryfikuje moją obecną postawę.
Prawda jednak jest taka, że sytuacja o której mowa, czyli potrzeba opieki nad schorowaną, starszą osobą przez całą dobę mo...