Nieprzymuszenie, z własnej woli, chęci, ciekawości? Myślę, że coraz bardziej książkę zastępuję internet. Z łatwością można znaleźć w tym, tak naprawdę, śmietniku informacji, takie wiadomości, które pozwolą nam udawać, że przeczytaliśmy coś, czego okładkę widzieliśmy tylko na ekranie komputera. Wystarczy wejść na dwa, trzy blogi z recenzjami, poczytać komentarze i oto mamy własną opinię. Łatwiej, szybciej, ekonomiczni intelektualiści nowej ery internetu. Niestety tak jest coraz częśćiej. Pociesze...