Tytuł tego wpisu został ocenzurowany.

http://interaktywnie.com/public/upload/img/272x200/01/48/14872_blokada.png

Akcja zapytajpremiera.pl zaskakuje prostotą w swoim pomyśle i jednocześnie faktem, że sam Rząd zgodził się na taką formę debaty z Obywatelami, a może mówiąc ściślej, z Internautami.

Z punktu widzenia notowań Rządu ostatni pomysł wprowadzenie Rejestru Stron Niedozwolonych (co ciekawsze bocznymi drzwiami,bo w ustawie dotyczącej hazardy) był pewnie jednym z najgorszych posunięć. Poparcie, jakie Platforma Obywatelska w dużej mierze zyskała właśnie wśród Internautów stopniało w ciągu, praktycznie, jednego dnia. Wystarczy spojrzeć na podpisy pod listem do Prezydenta RP, grupę Podziękuj Premierowi na Facebook’u czy nawet wpisy na ten temat na praktycznie każdym z blogów.

Skąd wynika tak nietrafione posunięcie rządu?

Odpowiedzi są dwie – albo politycy tak naprawdę nie mają pojęcia czym jest Internet, co oznacza dla samych Internautów, blogerów odbierając go jako bliżej nieokreślone miejsce spotkać zboczeńców, obiboków, narkomanów, alkoholików i psychopatów albo zdają sobie z tego sprawę aż zbyt dobrze i pomysł wprowadzenie Rejestru to po prostu mały krok do przejęcia kontroli nad ogromem niezależnych informacji się w nim pojawiających.

Dla ścisłości przedstawić wypada samą treść proponowanego przepisu, który owy Rejestr planuje wprowadzić :

Art. 179a. 1. Prezes UKE prowadzi Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych. Rejestr jest prowadzony w systemie informatycznym.
2. Prezes UKE, na żądanie podmiotu uprawnionego lub Służby Celnej, dokonuje
niezwłocznie wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych danych pozwalających na identyfikację lokalizacji strony internetowej lub usługi zawierających:
1) treści propagujące faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa;
2) treści pornograficzne z udziałem małoletniego, treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, treści pornograficzne zawierające wytworzony lub przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej;
3) treści, których prezentowanie umożliwia podstępne wprowadzenie w błąd, w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, poprzez wyłudzenie informacji mogących służyć do dokonania operacji finansowych bez zgody dysponenta środków finansowych;
4) treści stanowiące niedozwoloną reklamę lub promocję albo informowanie o
sponsorowaniu w rozumieniu ustawy z dnia o grach hazardowych lub umożliwiające urządzanie gier hazardowych bez udzielonego zezwolenia lub uczestniczenie w tych grach.
3. Przedsiębiorca telekomunikacyjny świadczący usługi dostępu do Internetu, jest zobowiązany do niezwłocznego blokowania dostępu do stron internetowych lub usług wpisanych do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych.
4. Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych jest jawny.
5. Podmiot, którego strona internetowa została objęta wpisem do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, lub który udostępnia usługi objęte takim wpisem, może wystąpić do Prezesa UKE z wnioskiem o wykreślenie z Rejestru danych dotyczących tej strony internetowej lub usługi. Do wniosku dołącza się dokument potwierdzający tytuł prawny do posiadanej strony internetowej lub oświadczenie o świadczeniu usługi.
6. Prezes UKE niezwłocznie przekazuje wniosek, o którym mowa w ust. 5, organowi, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych.
7. W przypadku uwzględnienia wniosku, o którym mowa w ust. 5, organ, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, przekazuje Prezesowi UKE informację o cofnięciu żądania. Prezes UKE niezwłocznie wykreśla wpis z Rejestru.
8. Organ, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, odmawia cofnięcia żądania, w drodze decyzji, w przypadku gdy nie ustały przesłanki, o których mowa w ust. 2.
(…)

Nasuwa się pytanie – dlaczego pod przykrywką ochrony dzieci przed pedofilami, bo tak Rząd motywuje ten zapis, wprowadza tak naprawdę cenzurę w Interencie? Czy stracone na ten cel pieniądze nie mogłyby zostać lepiej spożytkowane? Istnieją już prawne uregulowania, które penalizuja czyny, które ma niby ścigać Rejest Stron Niedozwolonych. Dlaczego nie stworzyć  systemu, jednostki, która będzie egzekwowała to prawo?

Rejestr Stron Niedozwolonych z urzędnikiem, od którego wydzimi się zależy, która strona do owego rejestru trafi, a która nie to początek szeroko zakrojonej cenzury. Wiadomo, że Internet jest ogromnym medium – ten kto zdobyłby kontrolę na informacjami, jakie się w nim pojawiają posiadł by de facto władzę całkowita. Czy na tym właśnie zależy Rządowi? Jak widzimy zbyt długo na reakcje społeczności “internetowej” nie trzeba było czekać. Pytanie jak dalej rozwinie się ta sytuacja jest dla mnie wielką niewiadomą i pewnie nie tylko dla mnie. Zastanawiający jest fakt, że zamiast wraz ze specjalistami – programistami, informatykami,  znaleźć sposób na rzeczywiste dotarcie, zwiększenie skuteczności ścigania pedofilii, Rząd wymyśla takie oto rejestry.

Nie wiem, czy ktokolwiek ma jedyne słuszną odpowiedź na to, jak rozwiązać problem, który podobno ma rozwiązać wprowadzenie Rejestru Stron Niedozwolonych.

Może dobrym krokiem byłoby stworzenie jednostki składającej się z kilkunastu bardzo dobrych programistów, hackerów, informatyków, którzy mogliby monitorować Internet właśnie pod kątem treści z pornografią dziecięcą i namierzania samych osób rozpowszechniających takie treści.

Do tego zorganizować jednostkę, która będzie w masowy sposób działała w Internecie na zasadzie prób nawiązania kontaktu z pedofilami podając się za dzieci. Czy to jest tak trudne do zorganizowania? Myślę, że nie. Wystarczy tylko chęć i całość takich zorganizowanych, powtarzalnych akcji jest możliwa do wprowadzenia.

Trzeba tylko chcieć naprawdę ścigać pedofilów, a niestety wygląda na to, że chodzi o sprawę o wiele bardziej banalną i przewidywalną – chęć przeforsowania takiego zapisu własnie w ustawie hazardowej tylko potwierdza takie przypuszczenia – zdobycie władz i kontroli nad Internetem.

Popularity: 36% [?]

Zapraszamy do Konkursu! WYNIKI

WYNIKI

Oczywiście odpowiedzią na pytanie, jak wabi się spanielek reklamujący Szelest Stron jest Fido! :)

Dziękuję wszystkim za przysłane odpowiedzi i udział w konkursie. Wasz odzew sprawił, że z pewnością nie był to ostatni konkurs na blogu, chętnie poznam Wasze propozycje na kolejne jego “edycje” ;)

A teraz część najprzyjemniejsza, czyli ogłoszenie zwycięzców

Tygodniową reklamę na blogu (od dzisiaj do przyszłego poniedziałku) wylosowała Banny – http://banny.net.pl/

Książka Podręcznik Przetrwania dla Właścicieli Psów wędruje natomiast do Hanny Piecychny z Radzymina

Serdecznie gratuluję!

788966Dzisiejszego ponurego dość i zamglonego popołudnia przyszedł mi do głowy pomysł na odrobinę rozrywki, a dokładniej na wprowadzenie konkursu! Jest to pierwszy konkurs na blogu więc może nie będzie do końca dopracowany, ale nagroda chyba będzie warta wzięcia udziału.

I właśnie przechodząc do nagrody w konkursie Szelestu Stron zdecydowałam się na wprowadzenie dwóch nagród więc i zwycięzców będzie dwoje.

Pierwsza nagroda tygodniowa reklama na blogu za pomocą banerka AdTaily w panelu Sponsorzy

2

Druga nagroda to Podręcznik Przetrwania dla właścicieli Psów, Martin Baxendale334894_o

Dlaczego dwie nagrody? Żeby na konkursie skorzystać mogli wszyscy, nie tylko Ci, którzy mają swoje strony czy blogi.

Co trzeba zrobić, żeby wygrać taką właśnie reklamę? Po pierwsze trzeba być fanem strony Szelest Stron na facebook’u >http://www.facebook.com/pages/Fani-strony-SzelestStronpl/180082816433?ref=ts

Następnie trzeba odpowiedzieć na pytanie konkursowe.

I tutaj pojawia się pytanie  - Jak ma na imię (czy jak się wabi) piesek, który przy okazji konkursu na Blog Roku stawiał swoje pierwsze kroki w reklamie zachęcając do głosowania na Szelest Stron?

Odpowiedź znajdziecie na blogu, a także na stronie Fanów Szelestu Stron na Facebook’u.

Odpowiedzi przysyłajcie na maila ewelinadziubinska[at]gmail.com – spośród wszystkich przysłanych odpowiedzi wylosowana będzie jedna osoba, która otrzyma na tydzień miejsce na reklamę oraz jedna, która otrzyma książkę :)         W mailu poza odpowiedzią proszę napisać, w losowaniu której nagrody chcecie wziąć udział.

Proszę o nieudzielanie odpowiedzi w komentarzu do tego wpisu, nie psujmy zabawy w poszukiwanie odpowiedzi!

Konkurs trwa do niedzieli włącznie – czyli aż do 24.00. Wyniki kilka minut po północy, tak by już od poniedziałku zwycięzca mógł korzystać ze swojej nagrody!

Aktualizacja informacyjna –  miesięczne UU 9,000. Zapraszam!

Podpowiedź : Odpowiedzi szukaj w komentarzach do tego wpisu

http://szelest-stron.pl/szelest-stron-w-konkursie-na-blog-roku.html

oraz na Facebook’owej stronie Fanów Szelest Stron

Popularity: 37% [?]

Domy (nie) spokojnej starości

starosc1Czy podoba mi się ewentualna perspektywa spędzenia ostatnich lat swojego życia w obcym miejscu, z obcymi ludźmi w jakimś pokoiku w domu starości?

Nie.

Automatycznie chyba oczywiste więc jest, że nie wyobrażam sobie wyręczania się takimi miejscami. Życie, zgadza się, bywa nieprzewidywalne, wiele osób może powiedzieć teraz, że to życie zweryfikuje moją obecną postawę.

Prawda jednak jest taka, że sytuacja o której mowa, czyli potrzeba opieki nad schorowaną, starszą osobą przez całą dobę może zostać z powodzeniem zaspokojona poprzez wynajęcie prywatnej opieki we własnym domu. (Wyłączając z tego przypadki ciężkich chorób, przy których pobyt w domu jest niemożliwy.) Zrozumiałe jest, że często opieka jaką potrzebują starsi ludzie może wykluczać możliwość choćby wyjścia do pracy, jednak po to właśnie stworzona została możliwość wynajmowania prywatnej opieki w domu.

Czy nie jest o wiele lepszym spędzenie ostatnich lat życia w domu, wśród bliskich od pobytu w bezosobowym Domu Starości? Weźmy jeszcze pod uwagę, że w Polsce takie domy nie wyglądają jak na amerykańskich komediach. Oczywiście można powiedzieć, że kilka filmów z ostatnich miesięcy nakręconych z ukrytych kamer to tylko niechlubne wyjątki niepotrzebnie uogólniające wszystkie Domy Starości. Uwierzcie mi jednak – to nie jest niesłuszne uogólnienie.

Nie chcielibyście sami znaleźć się w takich domach pomocy więc dlaczego tak chętnie chcecie umieszczać tam swoich bliskich? Czy w życiu nie trzeba postępować tak wobec innych jak samemu chciałoby być się traktowanemu?

Życie, czas to niewdzięczne “twory”. Kiedy już przeżyliśmy najwięcej, przysłużyliśmy się jakiemuś dobru, kiedy tak naprawdę wiemy już jak najwięcej nasze ciała przestają być tak użyteczne i sprawne tak, jak wtedy gdy ma się po naście czy -dzieścia lat i wie się tak naprawdę niewiele. Bywa i tak, że umysł już zbyt zmęczony również zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Wiele starszych osób ma świadomość tego, że właśnie to na nich może wypaść to “zbntowanie się” świadomości, jedyne więc co im teraz pozostaje to nadzieja, że nie będą kolejnym pensjonariuszem Domu Starości o wątpliwych zaletach.

Byłoby więc dobrze, gdyby to właśnie rodzina potrafiła z szacunkiem odnieść się do starości i niedołężności, jaka jest niestety nieunikniona dla nas wszystkich.

Popularity: 41% [?]

Obrona wolnego Internetu

Jakiś czas temu na blogu pojawił się tekst o znaczeniu Internetu w rozwoju obecnego społeczeństwa :

http://szelest-stron.pl/swiadome-spoleczenstwo-trudniej-kontrolowac-czyli-o-wyzszosci-internetu-jako-zrodla-informacji.html

Okazało się, że do sprawy trzeba wrócić.

Ustawy i propozycje ustaw tj.

  • Nowe przepisy zakładające całkowity zakaz organizowania gier przez internet. Zakazane ma być również uczestniczenie w grach urządzanych w sieci.
  • Wprowadzenie w internecie Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych.

zmierzają do wprowadzenie tak naprawdę cenzury w Internecie, a nie “ochrony” przed “obraźliwymi” czy też “niezgodnymi z prawem” treściami. Są to pierwsze kroki do ocenzurowania, niezależnego do tej pory, medium jakim jest Internet.  Nie pozwólmy na to!

Internet jest naszą siłą i przyszłością, nie możemy pozwolić by został zdominowany przez rząd, by stał się kolejnym źródłem cenzurowanej, “jedynie słusznej” informacji!

Jeśli tylko możecie weźcie udział w manifestacji na Placu Zamkowym 23 stycznia, przekażcie to swoim znajomym, roześlijcie dalej w świat.

Razem naprawdę możemy więcej, wystarczy tylko chcieć. Brak reakcji jest tak naprawdę przyzwoleniem, pokażmy więc że nasze pokolenie nie da się zmanipulować i ocenzurować.

http://blackouteurope.pl/plakat/

07f0d6b2

Popularity: 60% [?]

We hate Polish & I hate Poland, czyli jak szerzyć rasizm na Facebook’u

Obraz bez nazwyFacebook, który ostatnimi czasy niesamowicie zyskał na popularności w Polsce, jest portalem naprawdę pełnym możliwości i to przyciąga.

Nie dość, że możemy namiętnie uprawiać za jego pośrednictwem farmę czy nawet otworzyć własną kawiarnię lub stać się Facebookowym Al’em Capone to możemy zakładać własne tzw. grupy.

Okazuję się, że inwencja użytkowników w tworzeniu różnego rodzaju grup nie zna granic – mamy grupę wielbicieli danych marek, ale też i na przykład grupę, która obwinia Disneya za stworzenie fałszywego wyobrażenia o miłości i “księciu z bajki”.

Obok jednak tych czasem mniej, a czasem bardziej poważnych grup pojawia się jeszcze jeden rodzaj grup – grupy nienawiści.

I tak oto istnieją sobie rasistowskie grupy – We hate Polish, We hate Polish people oraz I hate Poland. Jedna z nich jest bardziej popularna niż druga, jedna jest bardziej subtelna niż druga, ale obie mają na celu jedno – szerzenie nienawiści przeciwko Polsce i samym Polakom.

Na stronie grupy I hate Poland możemy co prawda przeczytać :

One more time for our less intelligent readers: this group is for hating POLAND. That means you need to have lived there or have visited THE COUNTRY. I DON’T MEAN THE PEOPLE. Unless you’re from Poznan. If you’re from Poznan, seriously, fuck you. Sorry, but I cannot stand Poznanistanians.

Ładne tłumaczenie prawda? Ta grupa wcale nie ma na celu szerzenie nienawiści do Polaków w ogóle. No, chyba że jesteś “Poznanistaninem”, wtedy miej się na baczności, bo Nathen Wayne i jego trupa będą szczerze i nawet oficjalnie nienawidzić właśnie Ciebie!

Na stronie We hate Polish już tak delikatnie i subtelnie nie jest :

we hate them all :) – opis grupy

WE HATE POLISH GIVE US OUR FUCKIG JOBS BACK YOU POLISH BASTARDS!!!

Obraz bez nazwy2Ale też grupa ma o wiele mniej członków więc widać część boi się konsekwencji przynależenia do tak otwarcie nienawidzącej i rasistowskiej grupy.

Do czego prowadzi tworzenie takich grup wzajemnej nienawiści? Pomijam juz tutaj kwestię opisaną przeze mnie wyżej szerzenia rasizmu, ale przecież w takim trybie możemy stworzyć grupę nienawiści przeciwko każdemu – tak jak to jedna z osób zaproponowała stworzenie grupy nienawiści przeciwko założycielowi grupy I hate Poland.

Jak jednak wygląda sprawiedliwość, gdy stworzy się taką grupę nianawiści przeciwko jednej konkretnej osoby? Administratorzy Facebooka zamknęli grupę I hate Nathen Wayne (założyciel grupy I hate Poland), ale sama rasistowska grupa istnieje nadal. Pewnie ma na to wpływ dość poprawny politycznie opis grupy – bardzo sprytne posunięcie ze strony założyciela, jednak wpisy na tablicy owej grupy nie pozostawiają żadnej wątpliwości jaki cel ma owe koło “wielbicieli.

Internet to ogromne medium, z nieograniczonymi możliwościami – zarówno pozytywami jak i negatywami. Byłaby wielka szkoda, gdyby to właśnie te negatywne strony w istnieniu globalnej sieci zaczęły przeważać. Internet tylko dlatego, że jest anonimowy nie powinien dawać możliwości szerzenia nienawiści przeciwko jakiemukolwiek narodowi.     Sprzeciw się temu! Zgłoś wpis z tych grup do administracji Facebooka!

Popularity: 64% [?]

Jak pozbyć się odpowiedzialności, czyli sprawa przemocy w gimnazjum w Legionowie.

W programie TVN Uwaga 29 grudnia wyemitowano materiał o przemocy w jednym z gimnazjów w Legionowie, nie byle jaki, trzeba dodać materiał, bo przedstawiający między innymi film z nagraniem scen przemocy wobec jednej z gimnazjalistek.

Gdy zobaczyłam, w jak nieskrępowany sposób oboje z rodziców Karoliny, a także i sama Karolina, będąca główną pokrzywdzoną w tej sprawia, opowiadają o tych aktach agresji i dziewczynach które tego się dopuściły byłam pełna podziwu. Podziwiłam odwagę tych ludzi i cieszyło mnie to, że ktoś odważył się z rodziców dzieci uczących się w tej właśnie szkole powiedzieć o tym na głos.

Zastanawiałam się, jak to możliwe, że nie obawiają się oni po takich wystąpienia wręcz zaostrzenia agresji, pojawienia się gróźb i szykanowania. Nieco moje obawy uspokoiła informacja, że Karolina przestała chodzić do tej szkoły. Myślałam wówczas, że już do niej nie wróci.

Jak się jednak okazało w jednym z najnowszych wydań programu “Uwaga” Karolina wróciła do tej samej szkoły i niestety tylko po to, by sprawdziły się moje, choć pewnie nie tylko moje, obawy.

Już w pierwszym dniu gimnazjalistka mogła usłyszeć groźby pod swoim adresem wypowiadane oczywiście w szkole, w sposób bez skrępowany i oczywiście bezkarny.

Czy mnie to dziwi? Nie.

Powodem tego nie jest już nawet brak mojej wiedzy w poprawę nieletnich prześladowczyń, ale brak wiary w reakcję szkoły, kuratorium oświaty czy policji.

Po raz kolejny górę nad racjonalnością i rzeczywistą życiową potrzebą bierze biurokracja i zasłanianie się nią. Ładne, okrągłe zdania tłumaczenia Pani Dyrektor czy przedstawiciela Kuratorium Oświaty. Zachowanie tych osób to całkowite wyparcie przez te osoby problemu, sugerowanie że nie znają całej sytuacji dlatego nie mogą nic zrobić, by na sam koniec stwierdzić tylko, że “coś w systemie źle działa”.

Jest wyrazem totalnej bezradności dorosłych osób będących na stanowiskach, które w założeniu mają właśnie mieć taką władzę, by móc panować nad 13-sto, 14-sto letnimi gimnazjalistami.

Nie, nie oczekuję rozwiązania problemu, jaki pojawił się gimnazjum w Legionowie za pomocą czarodziejskiej różdżki. Przydałoby się jednak więcej zainteresowania problem z własnej woli i faktycznego działania zamiast gorącego tłumaczenia i usprawiedliwiania się przed kamerą.

Totalne oddalenie od spraw uczniów, zobojętnienie i zasłanianie się procedurami to zwyczajne tchórzostwo. Efekt końcowy jest taki, że osoba która powinna być nagrodzona za mówienie głośno o problemie, który pewnie nie tylko w tym gimnazjum istnieje, jest szykanowana i de facto musi uciekać z własnej szkoły.

Popularity: 54% [?]

Szelest Stron w konkursie na Blog Roku

Właśnie dziś o 15 rozpoczęło się głosowanie na Blog Roku.

Oznacza to więc, że można oddać głos również na mojego bloga, który startuje w kategorii “Profesjonalne”.

Jeśli macie ochotę oddać swój głos właśnie na moją zapraszam serdecznie i bardzo dziękuję za wszystkie (jeśli pojawią się jakiekolwiek) głosy ;)

Koszt SMS’a to 1,22 – kwota ze wszystkich SMS’ów wysyłanych w ramach konkursu Blog Roku będzie przeznaczona na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.

fidoakcja2

Oddając więc swój głos nie tylko otrzymujecie moją wdzięczność ;) ale również i przyczyniacie się do zorganizowania szczytnego przedsięwzięcia.

Raz jeszcze dzięki za udzielone poparcie!

Popularity: 57% [?]

Praca za seks w polskich korporacjach – inwestycja czy prostytucja?

Niezależnie od informacji jakie są nam podawane oficjalnie, wszyscy znają pojęcie załatwianej pracy “przez łóżko”.

Jednych to oburza, inni stwierdzają że każdy żyje tak, jak jemu to odpowiada. Według mnie jednak jest to głębszy problem. Problem wyrachowania i zimnej kalkulacji, ale też niedoceniania własnej osoby z jednej strony i zbyt wysokiego mniemania o sobie z drugiej strony.

W jakiej trzeba być desperacji by zapewniać sobie stanowiska nie wiedzą, umiejętnościami, nie nawet poprzez znajomości, ale właśnie przez łózko. Czym różni się taki rodzaj sprzedaży siebie od prostytucji?

Nie różni się niczym – w obu przypadkach sprzedajemy samych siebie dla określonych przyjemności.

W przypadku jest pracy załatawianej przez łóżko czasem ciężko jednoznacznie określić, która ze stron jest ofiarą. Czy to szef/szefowa dali się wykorzystać młodemu pracowikowi marzącemu o wielkiej karierze i zwyczajnie wykorzystującemu swoje wdzięki do osiągnięcia zamierzonego celu. Czy to pracownik jest wykorzystany przez szefa, gdy ten wie że ma nad nim władzę?

Oczywiście każdy taki przypadek należy rozstrzygać osobno, by stwierdzić naprawdę kto kogo wykorzystał.

Pamiętajmy jednak, że zawsze ma się wybór, niezależnie od skomplikowania i trudności sytuacji, w jakiej się znajdujemy nikt nie przystawia nam dosłownie pistoletu do głowy. Możemy po prostu powiedzieć “nie” i wybrać pewnie tą trudniejszą drogę. Korzyścią jednak, jaka przyjdzie nam z wyboru nie najłatwiejszego sposobu na zdobycie pracy będzie możliwość patrzenia na samego siebie w lustrze bez wyrzutów sumienia, poczucia winy. Czy nie poczucie moralności ważniejsze od każdej pracy i wszystkich pieniędzy?

Wyższa Szkoła Pedagogiki Resocjalizacyjnej w Warszawie przedstawiła w grudniu swoje badania dotyczące właśnie zjawiska pracy za seks. Co prawda z propozycjami korzyści związanych z pracą w zamian za seks głównie wychodzą pracodawcy (3/4 takich propozycji wychodzi od szefów).

Znaczące jednak w wyniku tych badań jest to, że 1/4 to właśnie podwładni, pracownicy sami przedstawiający szefowi propozycję seksualnych usług w zamian za awans czy podwyżkę w pracy. Traktowana jest taka właśnie “usługa” jako inwestycja w swoją przyszłość, w karierę.

Autor przeprowadzanych badań prof. Mariusz Jędrzejko określił zjawisko pracy za seks mianem prostytucji sponsoringowej:

“Zjawisko seksu za pracę jest poważnym, choć bagatelizowanym problemem społecznym. Seks stał się narzędziem do uzyskania korzyści zawodowych. Ja nazywam to prostytucją sponsoringową”

Zapewne dla wiele osób morale są odstawiane na bok, liczy się stanowisko, łatwy awans, pieniądze. Myślę jednak, że na dłuższą metę w każdej takiej osobie pojawi się więcej wątpliwości niż świadomości z korzyści jakie się w ten sposób osiągnęło.

A może obecnie seks stał się już tak skomercjalizowanym towarem, że najważniejsze to po prostu umieć dobrze go wykorzystać?

Popularity: 92% [?]

Znaczenie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

serce_wospWraz ze zbliżającym się wielkimi krokami XVIII finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zaczynają się dyskusje nad słusznością samej inicjatywy WOŚP, sposobem przeprowadzania tej akcji czy nawet samym przeznaczeniem środków na ten cel.

Wiele jest głosów negatywnych, takich w których słyszymy żal innych – im przecież nikt nie pomógł, gdy tego potrzebowali. Pretensja do państwa, które pobiera podatki a mimo to jeszcze jakiś Owsiak chcę ode mnie kolejne pieniądze. I na samym końcu pojawia się nawet i znieczulenie na samo cierpienie i krzywdę dzieci, dla których przecież rok rocznie właśnie zbierane są te pieniądze.

Od razu pojawia się we mnie pytanie – czy jeśli więc przyjdzie sytuacja, w której niestety Twoją rodzinę czy Twoje dziecko będzie chore to nie skorzystasz ze sprzętu które zostało zakupione właśnie dzięki pieniądzom Wielkiej Orkiestry?

Czy dopiero wtedy będziemy mogli zrozumieć sens takiej akcji, gdy sami na własnej skórze poczujemy tą bezsilność jaką codziennie czują tysiące rodziców. Nie ma możliwości, która zapewniałaby pomoc wszystkim. Jednak jeżeli pojawia się ktoś z inicjatywą, która daje szansę na poprawę losu chociaż części tych dzieci dlaczego stawać przeciwko niej?

Powinnyśmy coraz bardziej dążyć do budowy społeczeństwa obywatelskiego, w którym sami będziemy tworzyli swoje otoczenie i pracowali na jego jakość. To co stworzymy dzięki takim inicjatywom będzie procentowało dla naszych pokoleń.

Stworzenie państwa socjalnego, opiekuńczego i dającego pomoc wszystkich którzy tylko tego potrzebują jak widzimy jest nierealne do wprowadzenia. To socjalizm, który, jak wiemy, się nie sprawdził, który nie był w stanie na dłuższą metę utrzymać sam siebie. Wyjątkiem są tutaj jedynie Szwecja i Norwegia, ale one niestety tylko potwierdzają regułę.

Oczywiście pojawia się wówczas w nas oburzenie – po co płacić podatki, po co płacić tak wysokie składki na ZUS skoro w efekcie końcowym nie można liczyć na konkretną pomoc? Gdzie są pobierane od nas co miesiąc pieniądze?

Prawda jest taka że zjada je maszyna. Budynki, urzędnicy, papiery, setki niepotrzebnych stanowisk, miliony niemądrych decyzji. Dlatego właśnie są potrzebne inicjatywy społeczne by obalić tak zjadające same siebie instytucje jak ZUS na przykład.

Narzekać jest bardzo łatwo. To jest najprostsze co możemy zrobić. A dlaczego po prostu nie pomyśleć jak możemy to zmienić.

Bo kto ma to zmienić jeśli nie my? Właśnie my jesteśmy teraz w “sile wieku”.Wolę nie czekać na inicjatywę moich dzieci, a nawet jeśli miałoby się nie powieść to wolę móc im chociaż powiedzieć, że próbowaliśmy.

WOŚP to dobry krok do brania spraw w swojej ręce. Dalej może być już tylko lepiej.

Popatrzmy ile już do tej pory dobrego zrobił WOŚP. Czy się to komuś podoba czy nie więcej dobra pojawiło się dzięki niemu w tym kraju.

Oczywiście możemy narzekać na formę, możemy powiedzieć, że robione jest z tego komercyjne widowisko niewiele mające wspólnego z charytatywnością, bo i takie głosy już miałam okazję słyszeć i czytać. Jednak w tym aspekcie należy zrozumieć, że akurat to widowisko, to komercyjne przedstawienie najlepiej się “sprzedaje”. Gdy ma się wielki cel, gdy mierzy się tak wysoko trzeba patrzeć na to, co wzbudzi największe zainteresowanie i przykuję największą uwagę.

W takich akcjach nie ma miejsca na subtelność. Ona się zwyczajnie nie sprzeda.

Popularity: 78% [?]

Bo psa można “odstrzelić”. Jak silna jest potrzeba zabijania?

DSC01256Absurdy polskiego prawa nieraz zaskakują. Jednakże w sytuacji, gdy zezwalają na bezkarne strzelanie do psa przestają być absurdem, a stają się skandalicznym brakiem myślenia osób, spod ręki których wyszły takie przepisy.

2 stycznia 15 miesięczny Nero, pies państwa Sroka został zastrzelony na spacerze w lesie. Brzmi niewyobrażalnie, oburzająco? Od razu nasuwa się pytanie jak ktoś mógł coś takiego zrobić. Pojawia się naiwna odpowiedź, że na pewno odpowie za swoje czyny, że przecież nie można bezkarnie zabijać czyjegoś psa.

Otóż okazuje się, że można. Jest niemal 100 procentowa pewność, że osoba która zabiła ukochanego przez dzieci Państwa Sroka psa jest myśliwym. Jest to o ile istotne, że w brzemieniu przepisów myśliwy, który zauważy psa nie prowadzonego na smyczy w lesie może go “odstrzelić”.

Prawdą jest, że Nero nie był na smyczy. Jednak czy jest to już wystarczający powód, żeby zastrzelić psa. Czy już sam fakt, że pies nie jest na tej smyczy daje prawo, by nazwać go “szkodnikiem”?

Najpewniej teraz jego właściciele sami sobie wyrzucają i zastanawiają się co by było, gdyby spacery do lasu, dzięki którym pies miał się wybiegać były tylko spacerami, a nie możliwością prawdziwego wybierania się psa, czyli puszczenia go wolno bez smyczy. Takim jednak tokiem myślenia możemy od razu pojechać do pobliskiego parku i wystrzelać wszystkie wolno biegające psy, bo uznamy je za szkodniki. I nie ma znaczenia, że za psem w odległości 100 metrów idzie właściciel, ani nawet fakt że pies nie wygląda na wściekłego, chorego i demolującego szkodnika właśnie.

Prezes Okręgowej Rady Łowieckiej w Przemyślu co prawda przyznał, że strzelający do psa przekroczył swoje uprawnienia :

– Powinien sprawdzić, czy pies został zastrzelony, a jeśli tak, to jego zwłoki przewieźć do utylizacji. Nie wolno mu zostawić ich lesie

Kara jaka może myśliwego spotkać za takie “przekroczenie uprawnień” to wykluczenie z koła łowieckiego i utrata uprawnień do legalnego posiadania broni myśliwskiej.

Jednakże samego zastrzelenia psa nie potępił, bo przecież prawo zezwala na taki “odstrzał” psa w lesie…

Jak to możliwe, że w dobie tak daleko posuniętego rozwoju technologicznego jesteśmy pod względem ochrony praw zwierząt tak bardzo zacofani w Polsce. Dlaczego, nawet jeśli zostanie odnaleziona osoba która zastrzeliła psa odpowie tak naprawdę tylko za nie sprawdzenie czy pies żyje czy nie i nie przewiezienie go do ewentualnej utylizacji?

Myśliwi otrzymują uprawnienia, które dają im bezkarność. Dostają broń do ręki, a my możemy jedynie żywić nadzieje, że nic im, mówiąc kolokwialnie, “nie odbije” i nie zaczną właśnie strzelać do zadbanego, młodego psa, który jest na spacerze ze swoim właścicielem idącym 100 metrów za tym psem. Na dodatek z okna malucha.

Przerażające jak potrzeba zabijania, wyżycia się, poczucia władzy i wyższości nad inna żywą istotą bierze górę. Jak żądza krwi przesłania oczy, przesłania człowieczeństwo takie, jakim powinno być naprawdę.

Nie sztuką jest mieć władzę, przewagę i się nią afiszować, wywijać bronią na prawo i lewo. Sztuką, jak widzimy po powyżej opisanym wydarzeniu, jest nie użyć tej właśnie broni przeciwko bezbronnemu, domowemu zwierzęciu.

Czy chęć zabijania, potrzeba poczucia tej władzy jest aż tak silna, że przesłania racjonalne myślenie?

Popularity: 61% [?]