Akcja zapytajpremiera.pl zaskakuje prostotą w swoim pomyśle i jednocześnie faktem, że sam Rząd zgodził się na taką formę debaty z Obywatelami, a może mówiąc ściślej, z Internautami.
Z punktu widzenia notowań Rządu ostatni pomysł wprowadzenie Rejestru Stron Niedozwolonych (co ciekawsze bocznymi drzwiami,bo w ustawie dotyczącej hazardy) był pewnie jednym z najgorszych posunięć. Poparcie, jakie Platforma Obywatelska w dużej mierze zyskała właśnie wśród Internautów stopniało w ciągu, praktycznie, jednego dnia. Wystarczy spojrzeć na podpisy pod listem do Prezydenta RP, grupę Podziękuj Premierowi na Facebook’u czy nawet wpisy na ten temat na praktycznie każdym z blogów.
Skąd wynika tak nietrafione posunięcie rządu?
Odpowiedzi są dwie – albo politycy tak naprawdę nie mają pojęcia czym jest Internet, co oznacza dla samych Internautów, blogerów odbierając go jako bliżej nieokreślone miejsce spotkać zboczeńców, obiboków, narkomanów, alkoholików i psychopatów albo zdają sobie z tego sprawę aż zbyt dobrze i pomysł wprowadzenie Rejestru to po prostu mały krok do przejęcia kontroli nad ogromem niezależnych informacji się w nim pojawiających.
Dla ścisłości przedstawić wypada samą treść proponowanego przepisu, który owy Rejestr planuje wprowadzić :
Art. 179a. 1. Prezes UKE prowadzi Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych. Rejestr jest prowadzony w systemie informatycznym.
2. Prezes UKE, na żądanie podmiotu uprawnionego lub Służby Celnej, dokonuje
niezwłocznie wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych danych pozwalających na identyfikację lokalizacji strony internetowej lub usługi zawierających:
1) treści propagujące faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa;
2) treści pornograficzne z udziałem małoletniego, treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, treści pornograficzne zawierające wytworzony lub przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej;
3) treści, których prezentowanie umożliwia podstępne wprowadzenie w błąd, w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, poprzez wyłudzenie informacji mogących służyć do dokonania operacji finansowych bez zgody dysponenta środków finansowych;
4) treści stanowiące niedozwoloną reklamę lub promocję albo informowanie o
sponsorowaniu w rozumieniu ustawy z dnia o grach hazardowych lub umożliwiające urządzanie gier hazardowych bez udzielonego zezwolenia lub uczestniczenie w tych grach.
3. Przedsiębiorca telekomunikacyjny świadczący usługi dostępu do Internetu, jest zobowiązany do niezwłocznego blokowania dostępu do stron internetowych lub usług wpisanych do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych.
4. Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych jest jawny.
5. Podmiot, którego strona internetowa została objęta wpisem do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, lub który udostępnia usługi objęte takim wpisem, może wystąpić do Prezesa UKE z wnioskiem o wykreślenie z Rejestru danych dotyczących tej strony internetowej lub usługi. Do wniosku dołącza się dokument potwierdzający tytuł prawny do posiadanej strony internetowej lub oświadczenie o świadczeniu usługi.
6. Prezes UKE niezwłocznie przekazuje wniosek, o którym mowa w ust. 5, organowi, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych.
7. W przypadku uwzględnienia wniosku, o którym mowa w ust. 5, organ, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, przekazuje Prezesowi UKE informację o cofnięciu żądania. Prezes UKE niezwłocznie wykreśla wpis z Rejestru.
8. Organ, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, odmawia cofnięcia żądania, w drodze decyzji, w przypadku gdy nie ustały przesłanki, o których mowa w ust. 2.
(…)
Nasuwa się pytanie – dlaczego pod przykrywką ochrony dzieci przed pedofilami, bo tak Rząd motywuje ten zapis, wprowadza tak naprawdę cenzurę w Interencie? Czy stracone na ten cel pieniądze nie mogłyby zostać lepiej spożytkowane? Istnieją już prawne uregulowania, które penalizuja czyny, które ma niby ścigać Rejest Stron Niedozwolonych. Dlaczego nie stworzyć systemu, jednostki, która będzie egzekwowała to prawo?
Rejestr Stron Niedozwolonych z urzędnikiem, od którego wydzimi się zależy, która strona do owego rejestru trafi, a która nie to początek szeroko zakrojonej cenzury. Wiadomo, że Internet jest ogromnym medium – ten kto zdobyłby kontrolę na informacjami, jakie się w nim pojawiają posiadł by de facto władzę całkowita. Czy na tym właśnie zależy Rządowi? Jak widzimy zbyt długo na reakcje społeczności “internetowej” nie trzeba było czekać. Pytanie jak dalej rozwinie się ta sytuacja jest dla mnie wielką niewiadomą i pewnie nie tylko dla mnie. Zastanawiający jest fakt, że zamiast wraz ze specjalistami – programistami, informatykami, znaleźć sposób na rzeczywiste dotarcie, zwiększenie skuteczności ścigania pedofilii, Rząd wymyśla takie oto rejestry.
Nie wiem, czy ktokolwiek ma jedyne słuszną odpowiedź na to, jak rozwiązać problem, który podobno ma rozwiązać wprowadzenie Rejestru Stron Niedozwolonych.
Może dobrym krokiem byłoby stworzenie jednostki składającej się z kilkunastu bardzo dobrych programistów, hackerów, informatyków, którzy mogliby monitorować Internet właśnie pod kątem treści z pornografią dziecięcą i namierzania samych osób rozpowszechniających takie treści.
Do tego zorganizować jednostkę, która będzie w masowy sposób działała w Internecie na zasadzie prób nawiązania kontaktu z pedofilami podając się za dzieci. Czy to jest tak trudne do zorganizowania? Myślę, że nie. Wystarczy tylko chęć i całość takich zorganizowanych, powtarzalnych akcji jest możliwa do wprowadzenia.
Trzeba tylko chcieć naprawdę ścigać pedofilów, a niestety wygląda na to, że chodzi o sprawę o wiele bardziej banalną i przewidywalną – chęć przeforsowania takiego zapisu własnie w ustawie hazardowej tylko potwierdza takie przypuszczenia – zdobycie władz i kontroli nad Internetem.
Popularity: 36% [?]



Dzisiejszego ponurego dość i zamglonego popołudnia przyszedł mi do głowy pomysł na odrobinę rozrywki, a dokładniej na wprowadzenie konkursu! Jest to pierwszy konkurs na blogu więc może nie będzie do końca dopracowany, ale nagroda chyba będzie warta wzięcia udziału.



Facebook, który ostatnimi czasy niesamowicie zyskał na popularności w Polsce, jest portalem naprawdę pełnym możliwości i to przyciąga.
Ale też grupa ma o wiele mniej członków więc widać część boi się konsekwencji przynależenia do tak otwarcie nienawidzącej i rasistowskiej grupy.
Wraz ze zbliżającym się wielkimi krokami XVIII finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zaczynają się dyskusje nad słusznością samej inicjatywy WOŚP, sposobem przeprowadzania tej akcji czy nawet samym przeznaczeniem środków na ten cel.
Absurdy polskiego prawa nieraz zaskakują. Jednakże w sytuacji, gdy zezwalają na bezkarne strzelanie do psa przestają być absurdem, a stają się skandalicznym brakiem myślenia osób, spod ręki których wyszły takie przepisy.
