Facebook Blip Golden Line Google Buzz LinkedIn Networked Blogs RSS

 

NIE dla ACTA! Etyka a masowe ataki na strony rządowe w ramach protestu przeciw ACTA.

Czym jest ACTA? W wideo znajdziecie skrócone wyjaśnienie, więcej informacji szczegółowych, wraz z odnośnikiem do treści umowy, w zakończeniu tekstu.


W sobotę rozpoczęły się problemy polskich stron rządowych z prawidłowym wyświetlaniem ich zawartości. Oficjalne komunikaty przedstawicieli rządu mówiły o bardzo dużym zainteresowaniu, jakim cieszą się te strony (P. Graś). Cóż, Panie Graś – odkrył Pan naszą małą internetową tajemnicę - nieustannie, każdego dnia, o każdej godzinie czekamy tylko by móc wejść na Pana stronę (i inne cudowne rządowe strony) i dostąpić zaszczytu oświecenia przez zamieszczone na niej treści. W końcu to najpopularniejsze strony polskiego Internetu! :(

Oczywiście prawda, wbrew propagandowej tubie rozszerzającej się nie tylko w mediach masowych, ale i, ku mojemu wielkiemu rozbawieniu, w blogosferze, jest zupełnie inna – strony zostały zaatakowane poprzez zmasowane wysłanie zapytań do konkretnych serwerów www. Nie, nie było to działanie przypadkowe. Nie, nie zostało spowodowane żądnymi wiedzy polskimi obywatelami odwiedzającymi jak szaleni strony rządowe. Przeciążone i nie działające strony to efekt zaplanowanych działań grupy zorganizowanych ludzi, który sprzeciwiają się ACTA i zrobią to, co trzeba by łaskawie media masowe zechciały zainteresowań się tematem i zbombardować pytaniami polityków.

Teraz – czy atakowanie stron rządowych i innych jest ‘okey’?
A czy udawanie, że temat ACTA nie istnieje i brak jakiejkolwiek chęci poświęcenia uwagi tej sprawie w mass mediach jest ‘okey’?
Czy zajmowanie się tylko i wyłącznie tematami podrzucanymi przez polityków jest ‘okey’?
Czy brak jakiejkolwiek podstawowej wiedzy na temat zapisów ACTA przez polskich dziennikarzy na 4 dni przed podpisaniem tej umowy jest ‘OKEY’?

Nie – wszystkie wymienione powyżej sytuacje są karygodne, wszystkie są poniżej poziomu jakim powinno cechować się demokratyczne państwo – z tą tylko różnicą że zablokowanie stronek na kilka godzin przez 3 dni nikomu nie zrobi żadnej krzywdy, jest za to, jak się okazuje, jedynym sposobem na zwrócenie uwagi opinii publicznej i wielce wielmożnych mediów tradycyjnych na temat ACTA.

Jeśli jednak tylko takiego rodzaju sposoby skutkują to powinniśmy zająć się nie tematem ‘bandy gówniarzy bawiących się w hakerów’, a poziomem polskiego dziennikarstwa, czytaj: poziomem braku kompetencji i rzetelności polskiego dziennikarstwa.

Cel został osiągnięty – o ACTA obecnie mówią wszyscy i wszyscy zastanawiają się co jest takiego w jakiejś umowie, że jakaś ‘banda dzieciaków bawi się’ w niszczenie stron zamiast zająć się innymi urokami weekendu. Lepiej późno niż wcale – szkoda że takimi środkami, ale najważniejsze, że politycy dostali sygnał, że nie rządzą totalnymi ignorantami :]

I jeszcze fragment oświadczenia Anonymous:

„Tak jak napisaliśmy kilkanaście minut temu na naszym profilu na Twitterze (@PolishAnonymous): #PRZEPRASZAMY# wszystkich posłów oraz instytucje, które poczuły się urażone atakami. Nie chcemy, by Wasze strony upadły. Znacznie prostsze byłoby wtedy włamanie, nie DDoS. Chcemy zwrócić Waszą uwagę na to, że jesteśmy przeciwni podpisaniu ACTA. Jesteśmy przeciwni sposobowi, w jaki ACTA została opracowana. Rozumiemy walkę z piractwem. Nie możemy jednak dopuścić, by ustawa mająca na celu wyeliminować nielegalne pobieranie materiałów objętych prawem autorskim godziła w zwykłych, niewinnych użytkowników sieci. Jesteśmy Anonymous i jesteśmy po to, by chronić. To właśnie czynimy.”


Treść umowy ACTA - http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=COM%3A2011%3A0380%3AFIN%3APL%3APDF

Kilka głosów w sprawie ACTA:

http://prawo.vagla.pl/node/9634

http://prawo.vagla.pl/node/9636

http://mirekpolyniak.wordpress.com/2012/01/22/nie-dla-acta/

http://ittechblog.pl/2011/12/29/za-waszymi-plecami-przepchnieta-zostanie-ustawa-ktora-was-takze-dotyczy/

Popularity: 1% [?]

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gwar
  • Wykop

Comments

comments

Powered by Facebook Comments

Jak NIE prowadzić konta na Facebook?

Dzisiejszy wpis po dość długiej przerwie w dodawaniu wpisów na blog nawiązuje bezpośrednio do przyczyny tak długiej przerwy – od blisko roku większość mojego czasu pochłania BlueBox Media. Na co dzień obcuję w dużym stopniu serwisem Facebook w postaci tekstowej, graficznej, i szlaczkowo programistycznej ;) Zajęcie nad wyraz przyjemne i mam nadzieję, że przez długi jeszcze czas będzie mnie z przyjemnością pochłaniać!

Zapraszam do lektury, wpis ukazał się również na http://blog.blueboxmedia.pl/

Bardzo wiele mówi się o tym, jak prowadzić działania za pośrednictwem mediów społecznościowych, jak się komunikować, jak angażować zebraną wokół marki społeczność.

A może warto spojrzeć na to z zupełnie innej strony i zdać sobie sprawę przede wszystkim z tego, czego NIE robić?

Przechodząc do konkretów stworzyłam nieco przekorną listę nie tego czego NIE robić, ale wypunktowałam to, co zrobić by Twoja strona na Facebook poniosła skromotną klęskę:

- stwórz konto, które ma być tylko i wyłącznie kanałem rss odwołującym do wpisów z twojego bloga bądź agregatorem linków do produktów w Twoim sklepie,

- nie buduj wizerunku marki poprzez swodobną komunikację z osobami lubiącymi Twoją stronę, bądź oficjalny, nalepiej do swoich ‘fanów’ pisz na pan/pani – niech wiedzą że z Twoim Fan Page nie ma żartów (zaraz, zaraz – a czy to właśnie nie dla rozrywki wchodzimy na Facebook? Eee, nie przejmuj się tym!),

- ukryj swój fan page przed światem, nigdzie na stronę swojego sklepu/bloga nie podawaj informacji że Fan Page w ogóle istnieje, w końcu jak będą chcieć to sami Cię znajdą!,

- umieść na stronie kiepskiej jakości grafikę prezentującą Twoją firmę w myśl zasady że wnętrze jest najważniejsze i nie liczy się „opakowanie”,

- nie zadawaj pytań osobom które jakimś cudem zdecydują się zostać Twoim Lubisiem, w końcu co Cię obchodzi co oni myślą prawda? Jesteś tam po to by coś sprzedać – niech wchodzą, klikają, kupują a nie na jakieś pytania odpowiadają – ot co!,

- nie odpowiadaj na pojawiające się wpisy na fan page ani komentarze do Twoich wpisów, Twój czas jest na to zbyt cenny!,

- idąc dalej to tak właściwie po co ktokolwiek miałby Ci coś pisać na TWOJEJ stronie?! W końcu to Twoja tablica, no i pamiętajmy że masz sprzedać, sprzedać, sprzedać, a więc Twoi lubisie mają wchodzić, klikać i kupować, a nie zaśmiecać Ci stronę. Co więc zrobić? Zablokuj możliwość komentowania Twoich wpisów i dodawania własnych wpisów przez lubisiów!

Co Wy byście dodali jeszcze do tej listy?

Popularity: 14% [?]

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gwar
  • Wykop

Comments

comments

Powered by Facebook Comments

Życie na 100% wg PZU czyli odmowa wypłaty odszkodowania dla żaglowca Fryderyk Chopin

29 października w czasie rejsu szkoleniowego żaglowiec Fryderyk Chopin został mocno poturbowany i w związku z bardzo złą pogodą stracił dwa maszty.
W relacjach z tego wydarzenia sprzed kilku tygodni jako podsumowanie dziennikarskiego materiału bardzo często pojawiało się zdanie o zbliżonym sensie do : „Żaglowiec był ubezpieczony więc nie będzie problemów z jego naprawą, holowaniem, itp.”.

Niestety, jak dowiedzieliśmy się kilka dni temu problem z naprawą oraz zapłatą za holowanie jednak niestety będzie.

PZU odmówiło wypłaty odszkodowania żaglowcowi, bo zawarte w umowie sformułowanie „heavy weather” tłumaczy nie jako „warunki sztormowe” ale jako „nadzwyczajne warunki pogodowe”.
Jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu PZU:
„Na podstawie ustalonego stanu faktycznego oraz zebranego w sprawie materiału dowodowego musimy stwierdzić, iż nie zaszło żadne ze zdarzeń wymienionych w umowie ubezpieczenia, które byłoby podstawą do przyjęcia przez PZU odpowiedzialności odszkodowawczej.”

Bardzo ciekawe jest jakie to zdarzenia musiałyby zajść,  by doszło do wypłaty odszkodowania. Nie wydaje się możliwe, by w umowie ubezpieczenia żaglowca nie było mowy o ubezpieczeniu od uszkodzenia żaglowca na morzu, z powodu sztormu czy złych warunków pogodowych! Wszystko wskazuje więc na to, że warunki nie były wystarczająco ekstremalne dla PZU!

Pomijając jednak kwestie prawe, które będą już roztrzygane przez sąd zupełnie niezrozumiałe jest zachowanie ubezpieczyciela od strony czysto marketingowej. Miałam okazję przeczytać już jeden z wpisów dotyczących odmowy wypłaty odszkodowania przez PZU i szczególnie zgadzam się i popieram zdziwienie Autora wyrażone w tym fragmencie:

„W normalnym świecie ubezpieczyciel wypłaca całe odszkodowanie, z pompą fotografuje się z załogą, następuje wymiana uścisków ze szlachetnym Kapitanem i wzorową młodzieżą, gratulując jej wytrwałości i życząc szybkiego powrotu na szlak. Dzięki pieniądzom z ubezpieczenia maszty zostają naprawione, a młodzież podejmuje wyzwanie ponownie. Ubezpieczyciel wciąga żaglowiec na ulotki, plakaty i kampanię marketingową. Wykorzystuje rozgłos, by logo kojarzyło się przyjemnie, korzystając z zainteresowania mediów – Takiego zakończenia tej opowieści oczekiwałem, ale szybko sprowadzono mnie na ziemię.(…)”

Nie jest to pierwsza „wpadka” PZU – na początku roku UOKiK nałożył już na ubezpieczyciela karę 15 mln złotych za stosowanie w umowach klauzul naruszających interesy Klientów http://www.bankier.pl/wiadomosc/UOKiK-nalozyl-ok-15-mln-kary-na-PZU-2076980.html a wpisując chociażby w wyszukiwarkę hasło „PZU nie wypłaca odszkodowania” możemy przeczytać więcej o indywidualnych przypadkach problemów z ubezpieczycielem.

PZU reklamuje się obecnie hasłami, które w bardzo łatwy sposób mogą obrócić się przeciwko nim tj. „Życie na 100%” oraz „Uważaj na atrapy”. Wszystko wskazuje na to, że niestety będąc ubezpieczonym w PZU właśnie liczyć można raczej na 100% składki niż „Życie na 100%” (czyli bez obawy o wszelkie losowe nieszczęścia), a korzystający z usług PZU powinni zastanowić się czy oto właśnie już nie mają doczynienia z atrapą.

Oficjalny profil (fan page) PZU możecie znaleźć na Facebook
W ramach równowagii powstała juz strona NIE Lubię PZUwydarzenie nawołujące do nieprzedłużenia polis w PZU oraz strona zachęcająca do pomocy Szkole Pod Żaglami

Jeśli nie podoba Wam się zachowanie Ubezpieczyciela PZU zapraszam na powyższe strony.

Popularity: 14% [?]

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gwar
  • Wykop

Comments

comments

Powered by Facebook Comments

Schronisko Zagłady Kielce Dyminy czyli jak brać przykład z traktowania zwierząt w Chinach.

O sytuacji schroniska w Kielcach informowała Fundacja Viva! już od kilku lat(!!). W ciągu ostatnich kilku tygodni na Facebook powstało specjalnie wydarzenie, które miało informować o tych strasznych praktykach, jakie mają miejsce w schronisku! Coraz więcej publikacji,

5 listopada tego roku w końcu ogranizacje ochrony praw zwierząt doczekały się w końcu oficjalnej kontroli w schronisku. Poniekąd efektem tej kontroli był reportaż wyemitowany przez TVN Uwaga! Czy możemy mieć nadzieję, że w końcu przełamie się własnie to „państwo w państwie” jakim stało się Kieleckie Schronisko w Dyminach? Co musi się jeszcze stać, jakie zdjęcia mają zostać wykonane i ile sekcji zwłok przeprowadzonych, by przełamać urzędniczą ścianę przez którą nikt nie możemy się przebić?! Może ktoś czekał tyle czasu, by sytuacja „rozkręciła się” do tej, która ma miejsce w tytułowych Chinach właśnie > http://szelest-stron.pl/dramat-zwierzat-w-chinach-zywcem-gotowane-zywcem-obdzierane-ze-skory.html ??

Pamiętajmy, że Schronisko w Kielcach dostaje pieniądze na swoją działalność z budżetu państwa – na jednego psa jest to aż 500 zł miesięcznie! Ile Wy wydajecie miesięcznie na swojego pupila??

Pytanie, kto zrobił sobie z tych pieniędzy interes i jak ogromnym bydlakiem trzeba być, by doprowadzić do takiego stanu zwięrzęta jak możecie to zobaczyć na zdjeciach.
Właścicielem schroniska jest Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych Spółka z o.o. z siedzibą w Kielcach ul. Młoda 28, tel. (41) 34-507-81,  samo schronisko natomiast zostało nazwane Schroniskiem Zagłady.

Na chwilę obecną Fundacja Viva! walczy o odsunięcie PUK-u od zarządzania schroniskiem. Pewnie jak wiele miłośników zwierząt mam nadzieję, że cel ten zostanie osiągnięty.

Kolejna demonstracja w obronie praw zwierząt przed kieleckim schroniskiem zaplanowana jest na 17 listopada, wszystkich którzy  mogą w tym czasie pojawić się w Kielcach ogromnie zachęcam do udziału w niej!

W schronisku wciąż mieszka 150 psów. Rozstrzygnięcie w sprawie tego, kto ma zarządzać schroniskiem dopiero w marcu, może do tego czasu warto zapewnić lepszy dom chociaż części z tych zwierzaków?

Popularity: 13% [?]

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gwar
  • Wykop

Comments

comments

Powered by Facebook Comments

Paniom już dziękujemy, czyli Kluzik – Rostkowska i Jakubiak usunięte z PiS

Czy opłaca się być lojalnym i oddanym parti? Gdyby zapytać o to dzisiaj Joannę Kluzik – Rostkowską oraz Elżbietę Jakubiak pewnie miałyby obie Panie problem w tak jednoznacznej potwierdzające odpowiedzi na to pytanie.

Mówiąc delikatnie nie sympatyzuje z PiS jednakże kampania prezydencka Jarosława Kaczyńskiego, której kształt w głównej mierze zależał od tych własnie dwóch pań w mojej opinii była bardzo udana. Gdybym nie znała Kaczyńskiego wcześniej i miała na podstawie samego jego zachowania, wypowiedzi z kampanii i prawie całego przebiegu kampanii prezydenckiej dokonywać wyboru wielce prawdopodobne byłoby, że wybrałabym właśnie tego spokojnego, opanowanego starszego człowieka, który w tak opanowany i stateczny sposób się wypowiadał.
Cóż, wyborów prezydenckich Kaczyński nie wygrał, a więc najłatwiej było znaleźć winnych i już niedługo po wyborach pojawiały się w partii głosy, że winę za wynik ponosi zbyt łagodna kampania prezydencka. W ciągu ostatnich kilku dni temat ten został odświeżony przez Zbigniewa Ziobro i można powiedzieć, że od tego właśnie zaczął się łańcuch wydarzeń, którego efekt ostatecznie dzisiaj możemy obserwować.

Powodem usunięcia posłanek z szeregów partii jest oficjalnie naruszenie przez obie panie statutu partii, konkretniej chodzić ma o wypowiedzi Joanny Kluzik – Rostkowskiej w mediach. Odnośnie Pani Jakubiak niestety takiego skonkretyzowania nie ma.
Co jest najgorsze w tej sytuacji i najbardziej niesmaczne to fakt, że obie posłanki o usunięciu ich z parti dowiedziały się od dziennikarzy TVN 24. Nawet na tyle odwagi władzom partii nie starczyło by osobiście powiadomić zainteresowane o fakcie wykluczenia z partii.

Co jest szkodzeniem partii w mniemaniu władz klubu Prawa i Sprawiedliwości? Niepochlebne wypowiedzi o kształcie partii, które w ciągu ostatnich kilku dni pojawiały się mediach.
Warto jednak nadmienić, że wypowiedzi chociażby Kluzik – Rostowskiej były odpowiedzią na oskarżenia wypowiadane przez Zbigniewa Ziobro pod adresem Kluzik – Rostkowskiej właśnie. Dodatkowo w każdej ze swoich wypowiedzi Joanna Kluzik – Rostkowska była samej partii dość lojalna i broniła Jarosława Kaczyńskiego. Widocznie jednak to za mało, wszelkie działania, które nie są ślepym poddaństwem w partii to po prostu dla Prawa i Sprawiedliwości to za mało.

W mniemaniu partii usunięcie obu pań z szeregów Prawa i Sprawiedliwości ma zapewnić lepsze notowania w PiS-owi w wyborach samorządowych, gdyż obecne zachowanie Kluzik – Rostkowskiej te notowania miały obnizać. Dość ciężko jest mi zrozumieć ten tok rozumowania, wydaje mi się że o wiele większy szum i negatywy odbiór w wyborcach wywoła własnie usuwanie z szeregów partii dwóch kobiet, które zdażyły sobie zyskać sporą sympatię i wyborów i dziennikarzy chociażby, co przecież też jest dość ważne jeśli chodzi o cały przekaz medialny tego wydarzenia.
Obiór Kluzik – Rostkowskiej i Jakubiak teraz jest dość jednocznazny – obie Panie stały się ofiarami, niedocenionymi kobietami, które zostały zganione za wypowiedzi, które choć trochę wyłamywały się z poddańczego roku myślenia czy swobodnego wypowiadania się.

Czyja była to decyzja? Komitetu partii czy też samego Jarosława Kaczyńskiego? Można w różny sposób to interpretować. Niektórzy twierdzą, że partią nie rządi już Jarosław Kaczyński, a Zbigiew Ziobro, a ten czuł się zagrożony coraz silniejszą pozycją Kluzik – Rostkowskiej i Jakubiak.
Można przyjąć wielce prawdopodobną wersję, że Jarosław Kaczyński się po prostu obraził, zesłościł i teraz po prostu tupnał nogą. A idąc dalej – może po prostu nie wziął dzisiaj leków…?

Popularity: 17% [?]

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Gwar
  • Wykop

Comments

comments

Powered by Facebook Comments

  • Facebook
  • Blip
  • GoldenLine
  • Buzz
  • LinkedIn
  • NetworkedBlogs

Warning: array_filter() expects parameter 1 to be array, string given in /wp-content/plugins/wordpress-tweaks/tweaks.php on line 650